<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Czy masz swojego guru?</title>
	<atom:link href="http://www.energiawewnetrzna.pl/2008/czy-masz-swojego-guru/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2008/czy-masz-swojego-guru/</link>
	<description>Możesz żyć w pełni</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 09:43:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Joanna</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2008/czy-masz-swojego-guru/comment-page-1/#comment-53</link>
		<dc:creator>Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 17:51:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=46#comment-53</guid>
		<description>Bardzo ciekawe i prawdziwe. Nic nie zastąpi samodzielności myślenia. Swoją drogą, chętnie bym spojrzała na listę obecności w &quot;drużynie&quot; von Locha ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawe i prawdziwe. Nic nie zastąpi samodzielności myślenia. Swoją drogą, chętnie bym spojrzała na listę obecności w &#8222;drużynie&#8221; von Locha <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbigniew Ryzak</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2008/czy-masz-swojego-guru/comment-page-1/#comment-52</link>
		<dc:creator>Zbigniew Ryzak</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 09:55:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=46#comment-52</guid>
		<description>Dziękuję za świetną historię. Tak, De Mello jest mistrzem w zmuszaniu do samodzielności.
Właśnie... mistrzem. Uświadomiłem sobie, że dla mnie te dwa słowa (guru i mistrz) znaczą różne rzeczy. Guru, to człowiek, który myśli za ciebie. Łatwo go poznać po gronie przytakujących i nie dyskutujących z nim wyznawców. Mistrz, nauczyciel czy przewodnik, to człowiek, który cię inspiruje i popycha. Nie zawsze się z nim zgadzasz, czasem się z nim kłócisz, czasem chcesz go nawet prześcignąć i pokonać.

W tym sensie, myślę, że twoja „zbiorowa grupa postaci” to nie guru. Guru jest zawsze tylko jeden. Wkurzyłby się, gdyby się dowiedział, że uczysz się także od kogoś innego. W życiu by ci na to nie pozwolił. Po prostu guru musi cię kontrolować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za świetną historię. Tak, De Mello jest mistrzem w zmuszaniu do samodzielności.<br />
Właśnie&#8230; mistrzem. Uświadomiłem sobie, że dla mnie te dwa słowa (guru i mistrz) znaczą różne rzeczy. Guru, to człowiek, który myśli za ciebie. Łatwo go poznać po gronie przytakujących i nie dyskutujących z nim wyznawców. Mistrz, nauczyciel czy przewodnik, to człowiek, który cię inspiruje i popycha. Nie zawsze się z nim zgadzasz, czasem się z nim kłócisz, czasem chcesz go nawet prześcignąć i pokonać.</p>
<p>W tym sensie, myślę, że twoja „zbiorowa grupa postaci” to nie guru. Guru jest zawsze tylko jeden. Wkurzyłby się, gdyby się dowiedział, że uczysz się także od kogoś innego. W życiu by ci na to nie pozwolił. Po prostu guru musi cię kontrolować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: von Loch</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2008/czy-masz-swojego-guru/comment-page-1/#comment-51</link>
		<dc:creator>von Loch</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 May 2008 18:18:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=46#comment-51</guid>
		<description>Trudno się nie zgodzić z tym co tu zostało napisane.

Ponieważ temat tego wpisu jest w formie pytającej to odpowiadam: mam.
Mam grupę postaci, która składa się na jednego dużego guru, podobnie jak u Mrożka słoń w polskim ZOO zastąpiony został przez grupę zajęcy.
Jeżeli jest taka możliwość (jeszcze żyją) staram się sprawdzać ich na żywo, co nie znaczy, że w kontakcie osobistym, bo rozumiem przez to także każdą transmisję , dyskusję czy  spotkanie na żywo w elektronicznych przekaziorach.  Miałem już (rzadkie) przypadki eliminowania z zespołu.  Ci którzy zakończyli już ziemską tułaczkę trzymają się najmocniej. Dostać się tu bardzo trudno ale otrzymuje się  duży kredyt zaufania. Dwa najważniejsze wyznaczniki to (razem lub osobno) odwaga i pokora.  W zastraszającym tempie rośnie natomiast lista tych, którzy nigdy do tego grona nie trafią  z powodu nachalnego kłamstwa, mijania się z własnymi poglądami lub ich zmiany.

W temacie guru nie mogę się powstrzymać przed zacytowaniem jednej z sentencji przypowieści zebranych przez de Mello dotyczącej tego zjawiska. Brzmi następująco:

GURU I KROKODYLE

Człowiek poszukujący Mistrza, który by go poprowadził ku świętości, przyszedł do aszramu, gdzie mieszkał guru. Guru oprócz tego, że cieszył się opinią świętego, był również oszustem. Ale poszukujący tego nie wiedział. „Zanim przyjmę cię jako mojego ucznia - rzekł guru - muszę sprawdzić twoje posłuszeństwo. Tuż obok aszramu płynie rzeka, w której mieszkają krokodyle. Chcę, abyś przeszedł ją w bród.” Tak wielka była wiara młodego ucznia, że uczynił to - przeszedł rzekę, wołając: „Niech wszystko wychwala potęgę mego Przewodnika.” Ku zdumieniu tego ostatniego młodzieniec nietknięty przedostał się na drugi brzeg. To przekonało guru, że był bardziej święty, niż sobie wyobrażał, postanowił więc pokazać uczniom swą moc i tym samym potwierdzić swą reputację świętego. Wkroczył do rzeki, wołając: „Niechaj wszystko mnie wychwala. Niechaj wszystko mnie wychwala.” Krokodyle natychmiast złapały go i pożarły.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trudno się nie zgodzić z tym co tu zostało napisane.</p>
<p>Ponieważ temat tego wpisu jest w formie pytającej to odpowiadam: mam.<br />
Mam grupę postaci, która składa się na jednego dużego guru, podobnie jak u Mrożka słoń w polskim ZOO zastąpiony został przez grupę zajęcy.<br />
Jeżeli jest taka możliwość (jeszcze żyją) staram się sprawdzać ich na żywo, co nie znaczy, że w kontakcie osobistym, bo rozumiem przez to także każdą transmisję , dyskusję czy  spotkanie na żywo w elektronicznych przekaziorach.  Miałem już (rzadkie) przypadki eliminowania z zespołu.  Ci którzy zakończyli już ziemską tułaczkę trzymają się najmocniej. Dostać się tu bardzo trudno ale otrzymuje się  duży kredyt zaufania. Dwa najważniejsze wyznaczniki to (razem lub osobno) odwaga i pokora.  W zastraszającym tempie rośnie natomiast lista tych, którzy nigdy do tego grona nie trafią  z powodu nachalnego kłamstwa, mijania się z własnymi poglądami lub ich zmiany.</p>
<p>W temacie guru nie mogę się powstrzymać przed zacytowaniem jednej z sentencji przypowieści zebranych przez de Mello dotyczącej tego zjawiska. Brzmi następująco:</p>
<p>GURU I KROKODYLE</p>
<p>Człowiek poszukujący Mistrza, który by go poprowadził ku świętości, przyszedł do aszramu, gdzie mieszkał guru. Guru oprócz tego, że cieszył się opinią świętego, był również oszustem. Ale poszukujący tego nie wiedział. „Zanim przyjmę cię jako mojego ucznia &#8211; rzekł guru &#8211; muszę sprawdzić twoje posłuszeństwo. Tuż obok aszramu płynie rzeka, w której mieszkają krokodyle. Chcę, abyś przeszedł ją w bród.” Tak wielka była wiara młodego ucznia, że uczynił to &#8211; przeszedł rzekę, wołając: „Niech wszystko wychwala potęgę mego Przewodnika.” Ku zdumieniu tego ostatniego młodzieniec nietknięty przedostał się na drugi brzeg. To przekonało guru, że był bardziej święty, niż sobie wyobrażał, postanowił więc pokazać uczniom swą moc i tym samym potwierdzić swą reputację świętego. Wkroczył do rzeki, wołając: „Niechaj wszystko mnie wychwala. Niechaj wszystko mnie wychwala.” Krokodyle natychmiast złapały go i pożarły.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
