<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Czy warto porównywać się z innymi?</title>
	<atom:link href="http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/</link>
	<description>Możesz żyć w pełni</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Sep 2010 15:55:15 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek Ryżak</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-990</link>
		<dc:creator>Zbyszek Ryżak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Mar 2010 13:30:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-990</guid>
		<description>Masz rację Justyno. To trudne. Ale od czegoś trzeba zacząć. Chciałbym jeszcze coś napisać na temat tego, jak praktycznie zwalczać porównywania się. Ja też tego potrzebuję :-)

Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz rację Justyno. To trudne. Ale od czegoś trzeba zacząć. Chciałbym jeszcze coś napisać na temat tego, jak praktycznie zwalczać porównywania się. Ja też tego potrzebuję <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Justyna</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-985</link>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Mar 2010 21:52:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-985</guid>
		<description>Porównywanie siebie z innymi dotyczy również mnie. I dostarcza mi mnóstwo frustracji - zniechęca, sprawia, że rezygnuję z marzeń, nie mam pomysłu na życie. Myślę, że większość ludzi zdaje sobie sprawę z  tego, jak bardzo negatywne to zjawisko, ale nie potrafi się wyzbyć tego zachowania. Cieszę się, że poruszyłeś ten temat. To, co najprostsze jest jednak często najtrudniejsze do realizacji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Porównywanie siebie z innymi dotyczy również mnie. I dostarcza mi mnóstwo frustracji &#8211; zniechęca, sprawia, że rezygnuję z marzeń, nie mam pomysłu na życie. Myślę, że większość ludzi zdaje sobie sprawę z  tego, jak bardzo negatywne to zjawisko, ale nie potrafi się wyzbyć tego zachowania. Cieszę się, że poruszyłeś ten temat. To, co najprostsze jest jednak często najtrudniejsze do realizacji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Czy wiesz o tym, że jesteś wyjątkowa / wyjątkowy? &#124; Energia Wewnętrzna</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-763</link>
		<dc:creator>Czy wiesz o tym, że jesteś wyjątkowa / wyjątkowy? &#124; Energia Wewnętrzna</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 11:18:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-763</guid>
		<description>[...] z powodów dla których potrzeba porównywania się jest tak mocna, to pragnienie własnej wyjątkowości. Mamy ambicję – przynajmniej [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] z powodów dla których potrzeba porównywania się jest tak mocna, to pragnienie własnej wyjątkowości. Mamy ambicję – przynajmniej [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marzena</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-761</link>
		<dc:creator>Marzena</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 10:23:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-761</guid>
		<description>Zbyszku.
Ja właśnie od niedawna odkrywam to, że można żyć bez porównywania się i że życie jest wtedy proste i miłe.
I potwierdzam, że to co piszesz można wdrożyć w życie.
Tak do Ciebie: wczytując się w Twoje artykuły widzę w Tobie człowieka, bardzo świadomego siebie i zdrowego.
Czekam na następne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zbyszku.<br />
Ja właśnie od niedawna odkrywam to, że można żyć bez porównywania się i że życie jest wtedy proste i miłe.<br />
I potwierdzam, że to co piszesz można wdrożyć w życie.<br />
Tak do Ciebie: wczytując się w Twoje artykuły widzę w Tobie człowieka, bardzo świadomego siebie i zdrowego.<br />
Czekam na następne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafał</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-746</link>
		<dc:creator>Rafał</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 18:38:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-746</guid>
		<description>Czytam tego bloga od dosyć  dawna, postanowiłem teraz coś napisać ponieważ kolejny raz artykuł pojawia się jakby na moje zamówienie :) 
Miałem niedawno spotkanie klasowe i naszło mnie po nim na porównywanie się z znajomymi którzy rzucili studia lub studiują w Wyższych Szkołach Tego i Owego po to by zająć się pracą i zarabianiem jak najszybciej. Czułem się jak typowy ubogi średniowieczny żak w podartej szacie ;) i zastanawiający się nad tym czy czegoś w życiu nie przegapiłem. Artykuł jednak rozwiał moje wątpliwości, każdy ma jakieś wartości, jakiekolwiek one są, to każdy je realizuje.
Dziękuję i pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytam tego bloga od dosyć  dawna, postanowiłem teraz coś napisać ponieważ kolejny raz artykuł pojawia się jakby na moje zamówienie <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Miałem niedawno spotkanie klasowe i naszło mnie po nim na porównywanie się z znajomymi którzy rzucili studia lub studiują w Wyższych Szkołach Tego i Owego po to by zająć się pracą i zarabianiem jak najszybciej. Czułem się jak typowy ubogi średniowieczny żak w podartej szacie <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  i zastanawiający się nad tym czy czegoś w życiu nie przegapiłem. Artykuł jednak rozwiał moje wątpliwości, każdy ma jakieś wartości, jakiekolwiek one są, to każdy je realizuje.<br />
Dziękuję i pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-745</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2009 20:30:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-745</guid>
		<description>@Aniu, dziekuję. To rzeczywiście zadziwiające, biorąc pod uwagę odległość fizyczną. Ale bardzo miłe :-) Cierpliwości przy demonach :-) 

@Doroto, masz rację w takiej żyjemu kulturze. Ale osoby, które potrafią przestać się porówywać i przestać rywalizować zazwyczaj  osiągają więcej. Ludzie czują się z nimi bezpieczniej. Chronicznie porównują się najczęściej ci, którzy tak naprawde niewiele osiągnęli. 

@Asiu, dla mnie inspiracja to inspiracja. Ostatnio dostałem maila od dziewczyny, która ma 37 lat i studiuje psychologię (pozdrawiam Marto). To mnie zainspirowało, pomyślałem, super, ja też może zabiorę sie za naukę. Nawet nie mogłem sie porównac, bo jej zupełnie nie znam. .. Choć z drugiej storny... .wiesz, co muszę to przemysleć.

@Michał, to, co napisałeś to raczej recepta na ciagły stres. Ale mam wrażanie, z krótkiej wymiany maili, że w praktyce, sam stosujesz się do innej, znacznie mądrzejszej zasady. Gdy widzisz kogoś, kto ci się podoba, czy jest szczebelek wyżej, czy wydaje cię się, że jest lepszy od ciebie – pomagaj mu stawać się jeszcze lepszym. Współpracuj z nim. Staraj się znaleźć w jej zespole. W trakcie współpracy uczysz się znacznie więcej niż w takcie rywalizacji. Aby współpracować nie możesz ciągle się porównywać. Podoba mi się to, co chyba ma na nagrobku Andrew Carnegie (swego czasu jeden z najbogatszych ludzi na świecie): Tu leży człowiek, który potrafił otaczać się ludźmi mądrzejszymi od siebie. Wiesz co by było, gdy chciał ich wszystkich prześcignąć? Klepałby biedę. Tak naprawdę mało ważne czy jesteś lepszy czy gorszy. Ważne co masz do zrobienia. A dokładnie do dania innym.

Musisz dawać to, co masz najlepszego w sobie. Gdy pomagasz komuś stać się jeszcze lepszym, sam uczysz się dwa razy więcej. Mam wrażnie, że to chcesz robić: stawać się lepszym pomagająć innym być lepszymi, a nie ścigająć się z nimi.Gdy próbujesz rywalizować ludzie chowają to, czego mogliby cie nauczyć. 
Rewersem „dogonienia innych” jest lęk przed porażką i napięcie. Poza tym, każdy z nas już jest dobry. Po co gonić innych. Wysatarczy jak odkryjesz siebie. Wyluzj, żyj swoim życie a nie życiem innych. Pozdrawiam.

I dziękuję wszystkim za dyskusję i bardzo, bardzo zapraszam do niej :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Aniu, dziekuję. To rzeczywiście zadziwiające, biorąc pod uwagę odległość fizyczną. Ale bardzo miłe <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Cierpliwości przy demonach <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>@Doroto, masz rację w takiej żyjemu kulturze. Ale osoby, które potrafią przestać się porówywać i przestać rywalizować zazwyczaj  osiągają więcej. Ludzie czują się z nimi bezpieczniej. Chronicznie porównują się najczęściej ci, którzy tak naprawde niewiele osiągnęli. </p>
<p>@Asiu, dla mnie inspiracja to inspiracja. Ostatnio dostałem maila od dziewczyny, która ma 37 lat i studiuje psychologię (pozdrawiam Marto). To mnie zainspirowało, pomyślałem, super, ja też może zabiorę sie za naukę. Nawet nie mogłem sie porównac, bo jej zupełnie nie znam. .. Choć z drugiej storny&#8230; .wiesz, co muszę to przemysleć.</p>
<p>@Michał, to, co napisałeś to raczej recepta na ciagły stres. Ale mam wrażanie, z krótkiej wymiany maili, że w praktyce, sam stosujesz się do innej, znacznie mądrzejszej zasady. Gdy widzisz kogoś, kto ci się podoba, czy jest szczebelek wyżej, czy wydaje cię się, że jest lepszy od ciebie – pomagaj mu stawać się jeszcze lepszym. Współpracuj z nim. Staraj się znaleźć w jej zespole. W trakcie współpracy uczysz się znacznie więcej niż w takcie rywalizacji. Aby współpracować nie możesz ciągle się porównywać. Podoba mi się to, co chyba ma na nagrobku Andrew Carnegie (swego czasu jeden z najbogatszych ludzi na świecie): Tu leży człowiek, który potrafił otaczać się ludźmi mądrzejszymi od siebie. Wiesz co by było, gdy chciał ich wszystkich prześcignąć? Klepałby biedę. Tak naprawdę mało ważne czy jesteś lepszy czy gorszy. Ważne co masz do zrobienia. A dokładnie do dania innym.</p>
<p>Musisz dawać to, co masz najlepszego w sobie. Gdy pomagasz komuś stać się jeszcze lepszym, sam uczysz się dwa razy więcej. Mam wrażnie, że to chcesz robić: stawać się lepszym pomagająć innym być lepszymi, a nie ścigająć się z nimi.Gdy próbujesz rywalizować ludzie chowają to, czego mogliby cie nauczyć.<br />
Rewersem „dogonienia innych” jest lęk przed porażką i napięcie. Poza tym, każdy z nas już jest dobry. Po co gonić innych. Wysatarczy jak odkryjesz siebie. Wyluzj, żyj swoim życie a nie życiem innych. Pozdrawiam.</p>
<p>I dziękuję wszystkim za dyskusję i bardzo, bardzo zapraszam do niej <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Michał Lipa</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-744</link>
		<dc:creator>Michał Lipa</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2009 08:48:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-744</guid>
		<description>W artykule porównania siebie do innych osób są przedstawione w negatywny sposób, są brane za coś złego. Ja myślę w trochę inny sposób. Moim zdaniem jeżeli mamy się porównywać to tylko do najlepszych, dlaczego ? Bo będziemy dążyć do tego aby być od nich lepszymi, a kiedy staniemy się lepsi okazuje się że są jeszcze inni ludzie lepsi od nas, więc dalej się rozwijamy aby być lepsi w tym co robimy. Ciągły samorozwój ku doskonałości :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W artykule porównania siebie do innych osób są przedstawione w negatywny sposób, są brane za coś złego. Ja myślę w trochę inny sposób. Moim zdaniem jeżeli mamy się porównywać to tylko do najlepszych, dlaczego ? Bo będziemy dążyć do tego aby być od nich lepszymi, a kiedy staniemy się lepsi okazuje się że są jeszcze inni ludzie lepsi od nas, więc dalej się rozwijamy aby być lepsi w tym co robimy. Ciągły samorozwój ku doskonałości <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Asia</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-742</link>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 14:33:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-742</guid>
		<description>Zbyszku, sporo poświęciłeś neurotycznej potrzebie porównywania się (i zgadzam się ze wszystkim co piszesz)...a co ze zdrową potrzebą? Porównywanie, które można potraktować jako inspirację? O kurcze, jemu wyszło to lepiej, ciekawe jak to zrobił? To znaczy, że się da, więc może i mi się uda? Tak też można, choć zgadzam się, że to neurotyczna potrzeba rywalizacji dominuje w naszym społeczeństwie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zbyszku, sporo poświęciłeś neurotycznej potrzebie porównywania się (i zgadzam się ze wszystkim co piszesz)&#8230;a co ze zdrową potrzebą? Porównywanie, które można potraktować jako inspirację? O kurcze, jemu wyszło to lepiej, ciekawe jak to zrobił? To znaczy, że się da, więc może i mi się uda? Tak też można, choć zgadzam się, że to neurotyczna potrzeba rywalizacji dominuje w naszym społeczeństwie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorota</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-741</link>
		<dc:creator>Dorota</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 11:47:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-741</guid>
		<description>Myślę, że każdy jest ukierunkowany na rywalizację. Jak sięgam pamięcią to już w przedszkolu dzieci ze sobą rywalizują w tym, kto zdobył ulubioną zabawkę, kto zjadł pierwszy obiad, kogo pani pochwaliła. Potem rywalizacja w szkole podstawowej jest oczywista.Lepsi uczniowie zbierają pochwały, są stawiani za wzór. Gorsi, biedniejsi, słabsi w nauce są wyrzucani poza nawias klasy. Potem liceum -rywalizacja o każdą ocenę, bo przecież kiedy będę lepszy to pokonam więcej kandydatów i dostanę się na wymarzone studia.Jeśli będę najlepszy na studiach, dostanę wymarzoną pracę. Rywalizując w pracy będę się wspinał po szczeblach i awansuję. W takiej kulturze żyjemy i musimy się pogodzić z tym, że nawet jeśli my nie będziemy rywalizować  to zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie rywalizował z nami. A nasza klasa jest dobrym tego przykładem. Ostatnio zauważyłam również ciekawe zjawisko na cmentarzu. Ludzie stawiają ogromne groby, które górują nad innymi, a potem nie można  zapalić ani świeczki ani postawić tam kwiatka, bo przecież marmur się zniszczy, zabrudzi. Nawet tam widać rywalizacje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że każdy jest ukierunkowany na rywalizację. Jak sięgam pamięcią to już w przedszkolu dzieci ze sobą rywalizują w tym, kto zdobył ulubioną zabawkę, kto zjadł pierwszy obiad, kogo pani pochwaliła. Potem rywalizacja w szkole podstawowej jest oczywista.Lepsi uczniowie zbierają pochwały, są stawiani za wzór. Gorsi, biedniejsi, słabsi w nauce są wyrzucani poza nawias klasy. Potem liceum -rywalizacja o każdą ocenę, bo przecież kiedy będę lepszy to pokonam więcej kandydatów i dostanę się na wymarzone studia.Jeśli będę najlepszy na studiach, dostanę wymarzoną pracę. Rywalizując w pracy będę się wspinał po szczeblach i awansuję. W takiej kulturze żyjemy i musimy się pogodzić z tym, że nawet jeśli my nie będziemy rywalizować  to zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie rywalizował z nami. A nasza klasa jest dobrym tego przykładem. Ostatnio zauważyłam również ciekawe zjawisko na cmentarzu. Ludzie stawiają ogromne groby, które górują nad innymi, a potem nie można  zapalić ani świeczki ani postawić tam kwiatka, bo przecież marmur się zniszczy, zabrudzi. Nawet tam widać rywalizacje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/comment-page-1/#comment-740</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 00:38:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511#comment-740</guid>
		<description>Zaczynam sie zastanawiac, jak to jest, ze wszystkie Twoje teksty sa odpowiedziami na wiekszosc moich problemow;))
Udaje mi sie zniechecic siebie do wiekszosci moich nowych pomyslow, wlasnie dlatego, ze nie jestem w stanie byc od razu najlepsza. A skoro nie moge od razu pisac jak ktos z 10-letnim doswiadczeniem, to na pewno nie dostane pracy...wiec po co w ogole zaczynac. Na szczescie mam meza, ktorego cechuje zdrowy rozsadek i czasem zwraca mi uwage na absurdalnosc moich oczekiwan;) 
Ostatnio zauwazylam, ze to porownywanie mozna zaobserwowac na Naszej-Klasie. Ludzie wrzucaja zdjecia dzieci, ktore sa ladniejsze od innych, fotki wspanialych nowych samochodow, domow albo wycieczek do Egiptu. Latwo jest pozwolic sobie wtedy na natretna mysl &quot;mam tyle lat co X, a ile mniej osiagnalem&quot;. Moze warto wtedy pomyslec, ze kazdy z nas jest inny i ma inne marzenia, cele, mozliwosci. Wyjsc na spacer, jak proponujesz Zbyszku, i cieszyc sie tym, co sie ma:) Pozdrawiam i zabieram sie do odchudania moich demonow:)
Ania</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczynam sie zastanawiac, jak to jest, ze wszystkie Twoje teksty sa odpowiedziami na wiekszosc moich problemow;))<br />
Udaje mi sie zniechecic siebie do wiekszosci moich nowych pomyslow, wlasnie dlatego, ze nie jestem w stanie byc od razu najlepsza. A skoro nie moge od razu pisac jak ktos z 10-letnim doswiadczeniem, to na pewno nie dostane pracy&#8230;wiec po co w ogole zaczynac. Na szczescie mam meza, ktorego cechuje zdrowy rozsadek i czasem zwraca mi uwage na absurdalnosc moich oczekiwan;)<br />
Ostatnio zauwazylam, ze to porownywanie mozna zaobserwowac na Naszej-Klasie. Ludzie wrzucaja zdjecia dzieci, ktore sa ladniejsze od innych, fotki wspanialych nowych samochodow, domow albo wycieczek do Egiptu. Latwo jest pozwolic sobie wtedy na natretna mysl &#8222;mam tyle lat co X, a ile mniej osiagnalem&#8221;. Moze warto wtedy pomyslec, ze kazdy z nas jest inny i ma inne marzenia, cele, mozliwosci. Wyjsc na spacer, jak proponujesz Zbyszku, i cieszyc sie tym, co sie ma:) Pozdrawiam i zabieram sie do odchudania moich demonow:)<br />
Ania</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
