<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Determinacja i pokora</title>
	<atom:link href="http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/</link>
	<description>Możesz żyć w pełni</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 18:50:46 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Heniuś</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-800</link>
		<dc:creator>Heniuś</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 23:34:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-800</guid>
		<description>Racja Zbyszku zawsze czegoś nie widać, tym bardziej taki stan rzeczy powinien nas motywować do tego, żeby starać się widzieć jak najwięcej jeśli okazuje się, że możemy, tylko nie chcemy.  Choćby dla higieny umysłu i świadomości. Historia wielokrotnie pokazała, że to co nam mówiono nie było tym co było naprawdę i dopiero po wielu latach prawda się ujawniała. Skoro nasza świadomość rośnie, wiedza na temat wszelkich manipulacji także, to może żyjemy w czasach finałowych i wkrótce prawda się ujawni. W każdym razie jeśli osoby do których adresowana jest &quot;prawda&quot; nie przyjrzą się dokładniej takiej prawdzie, to nie ma co liczyć na to, że ci co są odpowiedzialni za odbieranie ich ideologii przez nasze mózgi sami się ujawnią. 

Do Henryka
Przykłady mogą być też wyraziste, gdy nie są skrajne, ale jest ich za to więcej. Ja sobie zdania nie mogę wyrobić na takich skrajnościach, bo życie nie jest takie skrajne, przynajmniej  mojego doświadczenia i obserwacji (ale to już mój problem).

Ajjjjjj spodobało mi się pisanie, więc jeszcze coś napiszę:) 

Zauważyłem, że nie da się opisać jakiegoś wydarzenia, które miało faktycznie miejsce obiektywnie. Każde wydarzenie dostarcza obserwatorowi możliwość wykorzystania danego zdarzenia jako przykładu na poparcie swojego z toku myślenia, wszystko zależy od tego kto jest obserwatorem.
Przykład:
WTC 11/9:
Rząd USA: to zrobił Bin laden
Ufolodzy: Ufo
Teoretycy spiskowi: CIA
Katolicy: pokarało ich za grzechy
Ateiści: gdyby Bóg istniał to nigdy by do tego nie dopuścił

Najciekawsze, że każdy znajduje dowody na poparcie swojego stanowiska:)


Pozdrawiam
Heniuś</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Racja Zbyszku zawsze czegoś nie widać, tym bardziej taki stan rzeczy powinien nas motywować do tego, żeby starać się widzieć jak najwięcej jeśli okazuje się, że możemy, tylko nie chcemy.  Choćby dla higieny umysłu i świadomości. Historia wielokrotnie pokazała, że to co nam mówiono nie było tym co było naprawdę i dopiero po wielu latach prawda się ujawniała. Skoro nasza świadomość rośnie, wiedza na temat wszelkich manipulacji także, to może żyjemy w czasach finałowych i wkrótce prawda się ujawni. W każdym razie jeśli osoby do których adresowana jest &#8222;prawda&#8221; nie przyjrzą się dokładniej takiej prawdzie, to nie ma co liczyć na to, że ci co są odpowiedzialni za odbieranie ich ideologii przez nasze mózgi sami się ujawnią. </p>
<p>Do Henryka<br />
Przykłady mogą być też wyraziste, gdy nie są skrajne, ale jest ich za to więcej. Ja sobie zdania nie mogę wyrobić na takich skrajnościach, bo życie nie jest takie skrajne, przynajmniej  mojego doświadczenia i obserwacji (ale to już mój problem).</p>
<p>Ajjjjjj spodobało mi się pisanie, więc jeszcze coś napiszę:) </p>
<p>Zauważyłem, że nie da się opisać jakiegoś wydarzenia, które miało faktycznie miejsce obiektywnie. Każde wydarzenie dostarcza obserwatorowi możliwość wykorzystania danego zdarzenia jako przykładu na poparcie swojego z toku myślenia, wszystko zależy od tego kto jest obserwatorem.<br />
Przykład:<br />
WTC 11/9:<br />
Rząd USA: to zrobił Bin laden<br />
Ufolodzy: Ufo<br />
Teoretycy spiskowi: CIA<br />
Katolicy: pokarało ich za grzechy<br />
Ateiści: gdyby Bóg istniał to nigdy by do tego nie dopuścił</p>
<p>Najciekawsze, że każdy znajduje dowody na poparcie swojego stanowiska:)</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Heniuś</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Henryk</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-794</link>
		<dc:creator>Henryk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 19:05:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-794</guid>
		<description>Dobrze, że Zbyszek opisuje dwa różne bieguny. Przykłady powinny być wyraziste. To abstrakcje, które przykładamy sobie do różnorodnej rzeczywistości, żeby ją łatwiej ogarnąć :) . Nie ma sensu wnikać w poście na blogu w miliony stanów pośrednich pomiędzy abstrakcjami rozpędzonej pychy i zręcznej pokory.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrze, że Zbyszek opisuje dwa różne bieguny. Przykłady powinny być wyraziste. To abstrakcje, które przykładamy sobie do różnorodnej rzeczywistości, żeby ją łatwiej ogarnąć <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  . Nie ma sensu wnikać w poście na blogu w miliony stanów pośrednich pomiędzy abstrakcjami rozpędzonej pychy i zręcznej pokory.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marzena</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-793</link>
		<dc:creator>marzena</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 14:26:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-793</guid>
		<description>Lecacy helikopterem nie widzi ptaka, ktory moze spowodowac katastrofe. Zawsze czegos nie widzisz, Henius!  Tylko co z tego wynika (oprocz postmodernizmu)?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lecacy helikopterem nie widzi ptaka, ktory moze spowodowac katastrofe. Zawsze czegos nie widzisz, Henius!  Tylko co z tego wynika (oprocz postmodernizmu)?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Heniuś</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-790</link>
		<dc:creator>Heniuś</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 10:53:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-790</guid>
		<description>Zbyszku

Moje informacje są również niepełne, ale ciekawe rzeczy się zaczyna dostrzegać, gdy się poszerza perspektywa i zmienia punkt widzenia. Np. Intencje, mechanizmy działania władzy, bilans korzyści i start po obydwu stronach, kontrola dostępu do informacji i podawanie jej w sposób wygodny jednej stronie itp. Lecąc helikopterem wiemy, że kierowca jadący samochodem nie widzi tego co jest za zakrętem, jego wzrok jest ograniczony do patrzenia przed samochód, a skupienie na jeździe ogranicza mu swobodę dostrzegania, To, że kierowca nie widzi co jest za zakrętem, znaczy tylko tyle, że nie widzi bo nie może. Budząca się w nas świadomość wszelkich manipulacji, pozwala przyjrzeć się zasadom powstawania religii i sterowania jej rozwojem. Tak dla świętego spokoju.  Pozdrawiam Heniuś</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zbyszku</p>
<p>Moje informacje są również niepełne, ale ciekawe rzeczy się zaczyna dostrzegać, gdy się poszerza perspektywa i zmienia punkt widzenia. Np. Intencje, mechanizmy działania władzy, bilans korzyści i start po obydwu stronach, kontrola dostępu do informacji i podawanie jej w sposób wygodny jednej stronie itp. Lecąc helikopterem wiemy, że kierowca jadący samochodem nie widzi tego co jest za zakrętem, jego wzrok jest ograniczony do patrzenia przed samochód, a skupienie na jeździe ogranicza mu swobodę dostrzegania, To, że kierowca nie widzi co jest za zakrętem, znaczy tylko tyle, że nie widzi bo nie może. Budząca się w nas świadomość wszelkich manipulacji, pozwala przyjrzeć się zasadom powstawania religii i sterowania jej rozwojem. Tak dla świętego spokoju.  Pozdrawiam Heniuś</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek Ryżak</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-787</link>
		<dc:creator>Zbyszek Ryżak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 09:29:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-787</guid>
		<description>Heniuś, pytasz :&lt;em&gt;co w sytuacji, gdyby się okazało, ze biblia służy tylko do manipulacji i podporządkowania sobie ludzi&lt;/em&gt; Z moich (niepełnych niewątpliwie) informacji wynika, że biblia służy zbawieniu, szczęściu i wolności. Ale, jak sam piszesz, ludzie są różni. Być może to efekt mojego braku wiedzy. Póki co, dobrze mi z tym :-)  Pozdrawiam, Zbyszek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Heniuś, pytasz :<em>co w sytuacji, gdyby się okazało, ze biblia służy tylko do manipulacji i podporządkowania sobie ludzi</em> Z moich (niepełnych niewątpliwie) informacji wynika, że biblia służy zbawieniu, szczęściu i wolności. Ale, jak sam piszesz, ludzie są różni. Być może to efekt mojego braku wiedzy. Póki co, dobrze mi z tym <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   Pozdrawiam, Zbyszek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Heniuś</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-781</link>
		<dc:creator>Heniuś</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 10:41:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-781</guid>
		<description>Witaj Zbyszku

Opisujesz dwa bieguny, jeden to człowiek bardzo &quot;pyszny&quot;, a drugi bardzo pokorny i podajesz na dowód tego wyszukane przykłady. Nadal nic to nie zmienia i nie daje. Dla jednych ważny jest dyplom z wyższej uczelni z samymi piątkami i temu poświęcają swoje swój czas na studiach, a dla innych ważniejsze jest żeby każdy dzień na studiach przeżyć na maxa przyjemnie, a dyplom jest tylko dokumentem potwierdzającym, że się ukończyło studia. Taka osoba również ma piątki na dyplomie i niesamowite wspomnienia, które są poruszane na każdym spotkaniu znajomych, a osoba skupiająca się tylko na nauce ma satysfakcję, że jej się udało osiągnąć cel. Obydwie mają się dobrze, bo pierwsza może być perfekcyjnym melancholikiem, a druga sangwinikiem. Wszystko ok, jeśli obydwie to rozumieją, jeśli nie rozumieją to wyrabiają sobie błędne przekonania na temat studiów. Dla choleryka na przykład najważniejsze jest osiągnięcie celu, a dla flegmatyka spokój, więc już na starcie w inny poziom pokory jest uzbrojony każdy z nich i zawsze będą się różnić. Tak wiele czynników ma wpływ na to jaki jesteś w tej chwili, że podawanie dwóch skrajnych przykładów, jest bez sensu. Są ludzie, którzy trąbią wszystkim, że są najlepsi, np DoDa, ale robią to też dlatego, bo mają po pierwsze podstawy, a po drugie, bo to się dobrze sprzedaje. Np walki bokserskie. Każdy bokser ma prawo mówić, ze wygra jeśli ostro trenował i dał z siebie wszystko, wygrać może tylko jeden, ale show sprzedaje bilety. Myślę, że jesteśmy na tyle już świadomi jako ludzie, że potrafimy odróżnić oryginały od podróbek, tylko co wówczas, gdy wiemy, że to podróbka i świadomie ją wybieramy, bo nie chcemy przepłacać za oryginał lub nas nie stać? Co jeśli ukształtowani przez religię i znający definicję pokory i pychy wzorowanej po części na religii okaże się za jakiś czas, w jakim celu służyła religia i w jakim celu została wymyślona taka właśnie definicja pokory i pychy? Okaże się nagle, że wszyscy byli wprowadzeni w błąd, odcięci od informacji i to w co wierzyli i uznali za prawdę było manipulacją, na której korzyści czerpał ktoś inny. JA tylko zachęcam do szerszego spojrzenia na świat i na mechanizmy nim rządzące, bo jeśli budujemy wartości życiowe na fundamencie biblii , to co w sytuacji, gdyby się okazało, ze biblia służy tylko do manipulacji i podporządkowania sobie ludzi. Co wówczas? Nagle osoby dowiadujące przeżyją szok i popełnią samobójstwa czy zaczną jeszcze bardziej &quot;wierzyć&quot;? Bądźmy świadomi i nie bierzmy niczego za prawdę lub kłamstwo tylko
dystans i obserwujmy. Polecam książkę &quot;Potęga teraźniejszości&quot; E. Tolle</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Zbyszku</p>
<p>Opisujesz dwa bieguny, jeden to człowiek bardzo &#8222;pyszny&#8221;, a drugi bardzo pokorny i podajesz na dowód tego wyszukane przykłady. Nadal nic to nie zmienia i nie daje. Dla jednych ważny jest dyplom z wyższej uczelni z samymi piątkami i temu poświęcają swoje swój czas na studiach, a dla innych ważniejsze jest żeby każdy dzień na studiach przeżyć na maxa przyjemnie, a dyplom jest tylko dokumentem potwierdzającym, że się ukończyło studia. Taka osoba również ma piątki na dyplomie i niesamowite wspomnienia, które są poruszane na każdym spotkaniu znajomych, a osoba skupiająca się tylko na nauce ma satysfakcję, że jej się udało osiągnąć cel. Obydwie mają się dobrze, bo pierwsza może być perfekcyjnym melancholikiem, a druga sangwinikiem. Wszystko ok, jeśli obydwie to rozumieją, jeśli nie rozumieją to wyrabiają sobie błędne przekonania na temat studiów. Dla choleryka na przykład najważniejsze jest osiągnięcie celu, a dla flegmatyka spokój, więc już na starcie w inny poziom pokory jest uzbrojony każdy z nich i zawsze będą się różnić. Tak wiele czynników ma wpływ na to jaki jesteś w tej chwili, że podawanie dwóch skrajnych przykładów, jest bez sensu. Są ludzie, którzy trąbią wszystkim, że są najlepsi, np DoDa, ale robią to też dlatego, bo mają po pierwsze podstawy, a po drugie, bo to się dobrze sprzedaje. Np walki bokserskie. Każdy bokser ma prawo mówić, ze wygra jeśli ostro trenował i dał z siebie wszystko, wygrać może tylko jeden, ale show sprzedaje bilety. Myślę, że jesteśmy na tyle już świadomi jako ludzie, że potrafimy odróżnić oryginały od podróbek, tylko co wówczas, gdy wiemy, że to podróbka i świadomie ją wybieramy, bo nie chcemy przepłacać za oryginał lub nas nie stać? Co jeśli ukształtowani przez religię i znający definicję pokory i pychy wzorowanej po części na religii okaże się za jakiś czas, w jakim celu służyła religia i w jakim celu została wymyślona taka właśnie definicja pokory i pychy? Okaże się nagle, że wszyscy byli wprowadzeni w błąd, odcięci od informacji i to w co wierzyli i uznali za prawdę było manipulacją, na której korzyści czerpał ktoś inny. JA tylko zachęcam do szerszego spojrzenia na świat i na mechanizmy nim rządzące, bo jeśli budujemy wartości życiowe na fundamencie biblii , to co w sytuacji, gdyby się okazało, ze biblia służy tylko do manipulacji i podporządkowania sobie ludzi. Co wówczas? Nagle osoby dowiadujące przeżyją szok i popełnią samobójstwa czy zaczną jeszcze bardziej &#8222;wierzyć&#8221;? Bądźmy świadomi i nie bierzmy niczego za prawdę lub kłamstwo tylko<br />
dystans i obserwujmy. Polecam książkę &#8222;Potęga teraźniejszości&#8221; E. Tolle</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Henryk</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-769</link>
		<dc:creator>Henryk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 20:17:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-769</guid>
		<description>A powinni ponieść odpowiedzialność? :) A jaka instancja jest odpowiedzialna za mierzenie poziomu agresji względem innych ludzi i wyznaczaniu im za to kary?

Ludzie są jacy są. To już nasz indywidualny interes, aby się przed nimi bronić.

&quot;Powinienem&quot;, &quot;powinien&quot; i wszelkie inne odmiany tego słowa to bardzo niebezpieczne wyrażenia :) .</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A powinni ponieść odpowiedzialność? <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A jaka instancja jest odpowiedzialna za mierzenie poziomu agresji względem innych ludzi i wyznaczaniu im za to kary?</p>
<p>Ludzie są jacy są. To już nasz indywidualny interes, aby się przed nimi bronić.</p>
<p>&#8222;Powinienem&#8221;, &#8222;powinien&#8221; i wszelkie inne odmiany tego słowa to bardzo niebezpieczne wyrażenia <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marzena</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-768</link>
		<dc:creator>marzena</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 20:04:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-768</guid>
		<description>Ciekawe.  Ale z drugiej strony nie zawsze sie da ich ominac.  Co psychologia szerzej pojeta robi z takimi ludzmi? sa szkodnikami i powinni poniesc za to odpowiedzialnosc albo - mimo wszystko - jesli sie nie zmienic to pod jakas presja ograniczyc swoje dzialania.   Kazdy ma jaks slaba strone. Jaka slabosc ma psychopoata?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe.  Ale z drugiej strony nie zawsze sie da ich ominac.  Co psychologia szerzej pojeta robi z takimi ludzmi? sa szkodnikami i powinni poniesc za to odpowiedzialnosc albo &#8211; mimo wszystko &#8211; jesli sie nie zmienic to pod jakas presja ograniczyc swoje dzialania.   Kazdy ma jaks slaba strone. Jaka slabosc ma psychopoata?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek Ryżak</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-767</link>
		<dc:creator>Zbyszek Ryżak</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 07:51:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-767</guid>
		<description>Marzeno, to wielki temat. Jakiś czas temu doświadczona terapeutka mi radziła &quot;nigdy nie podejmuj się pracy z psychopatami i socjopatami, efekty żadne a stwarzają dla ciebie zagrożenie&quot;. Tak, są ludzie, którzy działają zupełnie inaczej. Co więcej są niepodatni na zmianę. Jedyne co można zrobić to ograniczać z nimi kontakt.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marzeno, to wielki temat. Jakiś czas temu doświadczona terapeutka mi radziła &#8222;nigdy nie podejmuj się pracy z psychopatami i socjopatami, efekty żadne a stwarzają dla ciebie zagrożenie&#8221;. Tak, są ludzie, którzy działają zupełnie inaczej. Co więcej są niepodatni na zmianę. Jedyne co można zrobić to ograniczać z nimi kontakt.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marzena</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-758</link>
		<dc:creator>marzena</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 21:59:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-758</guid>
		<description>Do tego:
&quot;Ludzie, którzy akceptują siebie nie mają potrzeby zajmowania się sobą. Zapominają o sobie, jak zapomina się o wygodnych butach. Gdy ciągle wracasz do siebie, coś jest nie tak.&quot;
---ja znam kilka osob, ktore w ogole nie zajmuja sie soba i sa to osobowosci psychopatyczne, skrajnie narcystyczne, wyrzadzjace realna krzywde wielu bliskim naookolo.  Wlasnie byloby dobrze gdyby sie soba zajely ale nic z tego. Zauwazylam, ze konstruuja alternatywne swiaty, w ktorych opowiadaja brednie zeby utrawalic wizje siebie jako wspanialych ludzich i klamia - gosc agresywnie , wrecz patologicznie - na temat innych. Robia to tak sprytnie, ze osoby ktorego tego sluchaja nie maja wiedzy i nie moga tego podwazyc.  W ten sposob nastepuje taka walidacja klamstw. Co tu duzo mowic, chory swiat jak dla mnie.   Ale prosperuje i dobrze sie ma.  Twoj blog dotyczy ludzi ktorzy sami sie soba zajmuja bo mysla ze moga lepiej funkcjonowac.  Ale to nie znaczy, ze ci ktorzy sie soba nie zajmuja funkcjonuja dobrze.   Ludzie z tendencjami psychopatycznymi nie zajmuja sie soba a powinni bo wyrzadzaja realna krzywde innym. Jak takich ludzi zmusic do tego zeby zajeli sie samymi soba?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do tego:<br />
&#8222;Ludzie, którzy akceptują siebie nie mają potrzeby zajmowania się sobą. Zapominają o sobie, jak zapomina się o wygodnych butach. Gdy ciągle wracasz do siebie, coś jest nie tak.&#8221;<br />
&#8212;ja znam kilka osob, ktore w ogole nie zajmuja sie soba i sa to osobowosci psychopatyczne, skrajnie narcystyczne, wyrzadzjace realna krzywde wielu bliskim naookolo.  Wlasnie byloby dobrze gdyby sie soba zajely ale nic z tego. Zauwazylam, ze konstruuja alternatywne swiaty, w ktorych opowiadaja brednie zeby utrawalic wizje siebie jako wspanialych ludzich i klamia &#8211; gosc agresywnie , wrecz patologicznie &#8211; na temat innych. Robia to tak sprytnie, ze osoby ktorego tego sluchaja nie maja wiedzy i nie moga tego podwazyc.  W ten sposob nastepuje taka walidacja klamstw. Co tu duzo mowic, chory swiat jak dla mnie.   Ale prosperuje i dobrze sie ma.  Twoj blog dotyczy ludzi ktorzy sami sie soba zajmuja bo mysla ze moga lepiej funkcjonowac.  Ale to nie znaczy, ze ci ktorzy sie soba nie zajmuja funkcjonuja dobrze.   Ludzie z tendencjami psychopatycznymi nie zajmuja sie soba a powinni bo wyrzadzaja realna krzywde innym. Jak takich ludzi zmusic do tego zeby zajeli sie samymi soba?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Henryk</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-710</link>
		<dc:creator>Henryk</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Oct 2009 20:53:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-710</guid>
		<description>@Gabi: A dlaczego osoba z twojej rodziny ma mieć specjalne prawa do tego, żeby Cię ranić? Czy fakt, że zna Cię jak nikt inny (i wie, gdzie zadawać ciosy) nadaje jej specjalne względy? Naszych bliskich podświadomie ranimy jak nikogo innego. Kiedy znamy czyjeś słabe strony to nie potrafimy powstrzymać się od ich wykorzystania.

Największym darem jaki mogę dać moim bliskim to uświadomienie sobie łatwości z jaką mogę na nich przelać swoją agresję.

Tak więc zasadę ostrożności w kontaktach z toksycznymi osobami stosowałbym zwłaszcza w przypadku rodziny :) .</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Gabi: A dlaczego osoba z twojej rodziny ma mieć specjalne prawa do tego, żeby Cię ranić? Czy fakt, że zna Cię jak nikt inny (i wie, gdzie zadawać ciosy) nadaje jej specjalne względy? Naszych bliskich podświadomie ranimy jak nikogo innego. Kiedy znamy czyjeś słabe strony to nie potrafimy powstrzymać się od ich wykorzystania.</p>
<p>Największym darem jaki mogę dać moim bliskim to uświadomienie sobie łatwości z jaką mogę na nich przelać swoją agresję.</p>
<p>Tak więc zasadę ostrożności w kontaktach z toksycznymi osobami stosowałbym zwłaszcza w przypadku rodziny <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Klara</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-683</link>
		<dc:creator>Klara</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 05:58:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-683</guid>
		<description>Zbyszku, w pełni Cię rozumiem. Ja tez mialam nieszczescie na swojej drodze spotkac czlowieka z którym sam kontakt powoduje, że czuje się jak po spotkaniu z wampirem. Tłumaczyłam sobie, że jest to mój &quot;nauczyciel&quot; wyrozumiałości, cierpliwości, grzeczności, i tak dalej. Na początku to wystarczało ale tylko na moment. Postanowilam wiec ograniczyc kontakty z nim do minimum, choc nie jest to proste , bo łączy nas zaleznosc sluzbowa i zazwyczaj to ten człowiek inicjuje spotkania. Wiem , ze musze cos ztrobic. Ale co?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zbyszku, w pełni Cię rozumiem. Ja tez mialam nieszczescie na swojej drodze spotkac czlowieka z którym sam kontakt powoduje, że czuje się jak po spotkaniu z wampirem. Tłumaczyłam sobie, że jest to mój &#8222;nauczyciel&#8221; wyrozumiałości, cierpliwości, grzeczności, i tak dalej. Na początku to wystarczało ale tylko na moment. Postanowilam wiec ograniczyc kontakty z nim do minimum, choc nie jest to proste , bo łączy nas zaleznosc sluzbowa i zazwyczaj to ten człowiek inicjuje spotkania. Wiem , ze musze cos ztrobic. Ale co?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marzena</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-682</link>
		<dc:creator>marzena</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Sep 2009 17:42:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-682</guid>
		<description>Mysle, ze tu chodzi o to, ze jesli ktos cie wychwala, nie wierz mu do konca; jesli cie krytykuje jest podobnie, nie jestes do konca taki zly.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mysle, ze tu chodzi o to, ze jesli ktos cie wychwala, nie wierz mu do konca; jesli cie krytykuje jest podobnie, nie jestes do konca taki zly.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek Ryżak</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-681</link>
		<dc:creator>Zbyszek Ryżak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Sep 2009 07:46:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-681</guid>
		<description>Aniu, masz rację. Niezręcznie to ująłem. Szczerze mówiąc ja sam staram się tłumaczyć przesadzone pochwały i dołujące krytyki na &quot;zwykły&quot; język. Ludzie najczęściej nie umieją ani chwalić ani krytykować. I to rzeczywiście zazwyczaj nie jest kwestia ani głupoty ani złych intencji, ale umiejętności. 

Choć z drugiej strony czasem warto zrobić najprostszą rzecz. Gdy ktoś z grubej rury krytykuje mnie za moje pomysły (&lt;em&gt;to jest bez sensu, chyba zwariowałeś, nigdy ci się to nie uda, itp.&lt;/em&gt;), przestaję mu o nich opowiadać. Gdy czuję się po spotkaniu z kimś zdołowany, staram się go nie spotykać. Jasne, że gdybym był w pełni świadomy, rozwinięty i wrażliwy, potrafiłbym do tego podejść w sposób spokojny. Ale nie zawsze umiem. Tam gdzie to jest możliwe warto zastosować Twój sposób. Ale czy zawsze to jest możliwe?

Chciałem napisać, że każdy ma ludzi, z którym lepiej dla niego jest się nie zadawać. Ale tego nie wiem. Może każdy człowiek, jakiego spotykamy w życiu jest cenny i musimy do niego dorosnąć? Jeżeli tak, to nie dojrzałem do jednej osoby, którą znam. I masz rację, to nie jest ani kwestia jej głupoty ani złych intencji. Ale nie widzę sensu ani jej zmieniać ani siebie (próbowałem bez skutków jednego i drugiego).

To, co mogę zrobić dla niej i dla siebie to nie oceniać jej, nie krytykować i nie mówić źle o niej. Ale nie jestem w stanie jej zrozumieć, zaakceptować czy cieszyć się nią. Po prostu chcę toczyć swoje życie z dala. Co ciekawe ta osoba raczej mnie chwali. Ale te pochwały służą tak naprawdę ustawianiu (w stylu: jesteś taki wspaniały, tylko ty to możesz zrobić, weź za wszystko odpowiedzialność). To nie jest szczere, choć nie jest tego świadoma. Mogę oczywiście próbować walczyć z tym, np. odmawiać zajęcia się tą sprawą czy zmuszać ją do samodzielnego myślenia, albo tłumaczyć co robi (to miałem na myśli pisząc o &quot;wychowywaniu&quot;; wychowywać można oczywiście tylko przez swoje reakcje). Ale zbyt dużo mnie to kosztuje. I dlatego uważam, że lepiej po prostu iść inną drogą. 

Może każdy człowiek jest dla nas lekcją. Ale czasem należą się nam wagary :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aniu, masz rację. Niezręcznie to ująłem. Szczerze mówiąc ja sam staram się tłumaczyć przesadzone pochwały i dołujące krytyki na &#8222;zwykły&#8221; język. Ludzie najczęściej nie umieją ani chwalić ani krytykować. I to rzeczywiście zazwyczaj nie jest kwestia ani głupoty ani złych intencji, ale umiejętności. </p>
<p>Choć z drugiej strony czasem warto zrobić najprostszą rzecz. Gdy ktoś z grubej rury krytykuje mnie za moje pomysły (<em>to jest bez sensu, chyba zwariowałeś, nigdy ci się to nie uda, itp.</em>), przestaję mu o nich opowiadać. Gdy czuję się po spotkaniu z kimś zdołowany, staram się go nie spotykać. Jasne, że gdybym był w pełni świadomy, rozwinięty i wrażliwy, potrafiłbym do tego podejść w sposób spokojny. Ale nie zawsze umiem. Tam gdzie to jest możliwe warto zastosować Twój sposób. Ale czy zawsze to jest możliwe?</p>
<p>Chciałem napisać, że każdy ma ludzi, z którym lepiej dla niego jest się nie zadawać. Ale tego nie wiem. Może każdy człowiek, jakiego spotykamy w życiu jest cenny i musimy do niego dorosnąć? Jeżeli tak, to nie dojrzałem do jednej osoby, którą znam. I masz rację, to nie jest ani kwestia jej głupoty ani złych intencji. Ale nie widzę sensu ani jej zmieniać ani siebie (próbowałem bez skutków jednego i drugiego).</p>
<p>To, co mogę zrobić dla niej i dla siebie to nie oceniać jej, nie krytykować i nie mówić źle o niej. Ale nie jestem w stanie jej zrozumieć, zaakceptować czy cieszyć się nią. Po prostu chcę toczyć swoje życie z dala. Co ciekawe ta osoba raczej mnie chwali. Ale te pochwały służą tak naprawdę ustawianiu (w stylu: jesteś taki wspaniały, tylko ty to możesz zrobić, weź za wszystko odpowiedzialność). To nie jest szczere, choć nie jest tego świadoma. Mogę oczywiście próbować walczyć z tym, np. odmawiać zajęcia się tą sprawą czy zmuszać ją do samodzielnego myślenia, albo tłumaczyć co robi (to miałem na myśli pisząc o &#8222;wychowywaniu&#8221;; wychowywać można oczywiście tylko przez swoje reakcje). Ale zbyt dużo mnie to kosztuje. I dlatego uważam, że lepiej po prostu iść inną drogą. </p>
<p>Może każdy człowiek jest dla nas lekcją. Ale czasem należą się nam wagary <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/determinacja-i-pokora/comment-page-1/#comment-680</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 20:11:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=423#comment-680</guid>
		<description>Artykul wspanialy, wiele sie z niego dowiedzialam. Ale ten punkt ,, nie zadawać się z ludźmi, którzy ciągle cię krytykują i nigdy nie chwalą (albo są głupi, albo nieszczerzy),, albo jego odwrotnosc czyli z tymi, ktorzy ciagle chwala, budzi we mnie mieszane uczucia, Czemu te oceny, ze albo sa glupi albo nieszczerzy? A ja mysle, ze sa wsrod nich rowniez osoby majace swoje nierozwiazane problemy dlatego krytykuja. Tak, to zdarza sie rowniez w najblizszej rodzinie i z wlasnego doswiadczenia wiem, ze bardzo skuteczne jest zaczecie od zmiany siebie, a nie wychowywanie innych (doroslych) chociazby przez inne spojrzenie na krytykujacego i jego krytyke, by nam zobojetniala, wtedy i krytykant odlozy szabelke, po coz by mial nia wymachiwac w prozni, gdy nie spowoduje to oczekiwanej przez niego reakcji :-))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artykul wspanialy, wiele sie z niego dowiedzialam. Ale ten punkt ,, nie zadawać się z ludźmi, którzy ciągle cię krytykują i nigdy nie chwalą (albo są głupi, albo nieszczerzy),, albo jego odwrotnosc czyli z tymi, ktorzy ciagle chwala, budzi we mnie mieszane uczucia, Czemu te oceny, ze albo sa glupi albo nieszczerzy? A ja mysle, ze sa wsrod nich rowniez osoby majace swoje nierozwiazane problemy dlatego krytykuja. Tak, to zdarza sie rowniez w najblizszej rodzinie i z wlasnego doswiadczenia wiem, ze bardzo skuteczne jest zaczecie od zmiany siebie, a nie wychowywanie innych (doroslych) chociazby przez inne spojrzenie na krytykujacego i jego krytyke, by nam zobojetniala, wtedy i krytykant odlozy szabelke, po coz by mial nia wymachiwac w prozni, gdy nie spowoduje to oczekiwanej przez niego reakcji <img src='http://www.energiawewnetrzna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

