O mnie
Jestem psychologiem, skończyłem Uniwersytet Jagielloński. Podczas studiów, pod kierunkiem profesora Zbigniewa Nęckiego zajmowałem się postawami społecznymi (m.in. skonstruowałem skalę postaw ekologicznych).
Od 15 lat pracuję jako trener. Prowadzę szkolenia dla biznesu. Są to szkolenia zarówno z umiejętności społecznych (komunikacja interpersonalna, ocena pracowników, zarządzanie, rozwijanie pracowników, itp.), jak i kompetencji osobistych (np. zarządzanie czasem, automotywacja, planowanie własnego rozwoju). Pracowałem dla takich firm jak: Ericsson, Polkomtel, Warta, Danone, Makro Cash and Carry, Volvo, Netia, PKO, PZU, WBK, Donnelley Polish-American Printing Company … To tylko niektóre z firm, które poznałem jako konsultant i trener. We większości przypadków była to długa, wielomiesięczna współpraca. Oprócz tego przeprowadziłem kilkadziesiąt różnego rodzaju szkoleń otwartych, przez które przewinęło się kilkaset (jeżeli nie więcej) osób.
Od dziesięciu lat jestem prezesem firmy Human Factor. Jest to jedna z najwyżej ocenianych firm szkoleniowych w Polsce. Przeszkoliliśmy już ponad 12 000 osób. Współpracowało z nami, lub pracuje około trzydziestu trenerów. Jako prezes zdobyłem wiele praktycznych doświadczeń związanych z motywowaniem i rozwijaniem kompetencji osobistych moich podwładnych.
Jestem także dyrektorem merytorycznym Human Factor. Ta funkcja z jednej strony wymaga ciągłego czytania (od czasu studiów jestem na bieżąco z tym, co dzieje się w światowej psychologii – zarówno w jej naukowej wersji, jak i popularnej). Ale także ustawicznego pisania. Większość naszych szkoleń (80-90%) opiera się na napisanych przeze mnie materiałach szkoleniowych. A doskonałe materiały, to jedna z cech, dla których wybierają nas klienci. Za każdym razem prosimy o ocenę materiałów i za każdym razem uczestnicy wystawiają wysokie oceny. Oczywiście pisząc „materiały szkoleniowe” nie mam na myśli kilku kartek, zwierających konspekt szkolenia czy prezentacje z power – pointa. Nasze materiały maja formę małej książki –siedemdziesiąt, osiemdziesiąt stron żywego tekstu.
No dobrze, a tak naprawdę?
No dobrze, ale tak naprawdę, kim pan jesteś, panie Ryżak? Ładnie to wszystko brzmi, ale niewiele o tobie mówi. To tylko lista tego, co było.
Tak naprawdę, to jestem ciągłym początkującym. Nie mam (dzięki Bogu) poczucia tego, że jestem ekspertem. Geoffrey Chaucer, XIV wieczny, angielski poeta napisał:
„The lyf so short, the craft so long to lerne” (Życie takie krótkie, rzemiosło tak trudne do opanowania).
Jeżeli czegokolwiek się nauczyłem, to tego, że jeszcze wiele muszę się nauczyć. To może frustrować. Ale może także dać poczucie energii, zapału i motywacji. To wspaniałe odkrywać nowe drogi. To wspaniale ciągle mieć okazje zrobić coś jeszcze lepiej. Znaleźć nowy sposób działania, lepiej do czegoś przekonać, osiągnąć lepsze efekty, zrobić coś piękniej, bardziej elegancko.
Suzan Sontag, napisała w jednym ze swoich esejów, że autor to „profesjonalista niezadowolenia”, ktoś, kto zawsze stara się znaleźć sposób na to by wypowiedzieć się głębiej, jaśniej, dobitniej. Nie chodziło jej jednak o takie codzienne, neurotyczne niezadowolenie. Narzekanie w stylu “znowu mi nie wyszło”. Jej niezadowolenie było efektem tego, że ciągle miała przed oczyma wielkie i wspaniałe rzeczy.
Być „profesjonalistą niezadowolenia” znaczy także mieć metody. Łatwo jest zginąć w chaosie. Z racji niezadowolenia przeskakiwać z kwiatka na kwiatek. Zajmować się wszystkim. Na tablicy korkowej wiszącej za moim biurkiem, jest przypięta już trochę wyblakła kartka. Są na niej cele, jakie postawiłem sobie kilka lat temu. Pierwszy właśnie udało mi się zrealizować. Napisałem książkę. Nie było łatwo. Wiele razy chciałem dać sobie spokój i zająć się czymś innym. Wcześniej często tak robiłem. W jaki sposób tym razem udało mi się dopiąć swego? Wszystko jest w tej książce.





