Archive for 'motywacja'
Jak poradzić sobie ze zbyt dużą motywacją?

Jak poradzić sobie ze zbyt dużą motywacją?

Opublikowano 26 stycznia 2011 | By | Kategorie: Działaj, motywacja | 7 komentarzy

1. Ideałem jest płynne działanie

Moim ideałem jest płynne, skuteczne i sensowne działanie. Nie bez powodu słowo płynne jest na pierwszym miejscu. Z podziwem patrzę jak latają ptaki, jak biegają psy i koty, jak kołyszą się gałęzie na wietrze. A potem kuśtykam swoim przerywanym, pełnym wahań i przystanków ruchem.

Dosyć długo nie mogłem zdać sobie sprawy z tego, co utrudnia mi skuteczne działanie. Ten błąd w dzisiejszych czasach trudno dostrzec.

2. Ludzie szukają dopingu

Często mówi się o zbyt niskiej motywacji, o tym, jak trudno zabrać się za działanie, o tym jak się zmobilizować, gdy człowiekowi niczego się nie chce. Można przeczytać dziesiątki rad na temat tego jak się pobudzać i stymulować. Mariusz Szuba (trener NLP) zatytułował nawet swój poradnik „Legalny doping emocjonalny”.

Doping, legalny czy nie, jest rzeczą popularną.

Żyjemy w czasach hiper / fast / strong / ekstra / super / naj.

- Jak jest?! – krzyczy wodzirej.

- Super! – drą się wszyscy wokół.

- Jak jest?!! Nie słyszę was!!! – jeszcze głośniej krzyczy wodzirej

- Super!!!! – odpowiadają mu ochrypłe gardła.

Sala wpada w szał.

Czy może być w tym coś złego?

Czy chęć działania może być zbyt wielka a motywacja zbyt mocna?

Czy można przedawkować motywację, przedawkować chęć zmiany albo pozytywne emocje?

3. Ani za dużo, ani za mało

W psychologii jednym z najbardziej znanych i udokumentowanych prawideł jest tzw. krzywa Yerkesa-Dodsona. Krzywa ma kształt litery U odwróconej do góry nogami. Na osi poziomej jest pobudzenie emocjonalne (stres, motywacja, napięcie itp.). Na osi pionowej efektywność działania.

Zbyt mało pobudzenia sprawia, że działamy byle jak, niestarannie i nieskutecznie. Znasz ten stan. Do egzaminu mam kilka miesięcy, można coś tam poczytać, ale jakoś do głowy nie wchodzi. Mógłbym posprzątać pokój, ale jakoś mi wychodzi niestarannie. Mógłbym coś napisać, ale notatki jakieś koślawe…

Ale zbyt dużo pobudzenia (także tego pozytywnego) daje ten sam efekt. O boże, tak bardzo mi na tym zależy, tak ważne jest dla mnie by zmienić swoje życie, dostać tą pracę, osiągnąć sukces, nauczyć się, że…ręce mi się trzęsą i nic mi nie wychodzi.

Zbyt duża ilość ekscytacji i pozytywnych emocji może tak samo zablokować skuteczne działanie jak zbyt mała ilość.

Już Arystoteles pisał, że najlepszej jest to, co pośrodku:

Zarówno nadmiernie natężające, jak też niedostateczne ćwiczenia fizyczne podkopują siłę; a podobnie też jadło i napój, jeśli są zbyt obfite lub niewystarczające, niszczą zdrowie, w miarę natomiast używane, stają się źródłem zdrowia, wzmacniają je i utrzymują. Otóż tak samo ma się rzecz z umiarkowaniem, męstwem i innymi cnotami. Kto bowiem od wszystkiego się uchyla i wszystkiego się obawia, i na nic się nie naraża, staje się tchórzem; kto natomiast niczego w ogóle się nie lęka, lecz wszystkiemu śmiało czoło stawia, ten doprowadza do zuchwalstwa, podobnie jak ktoś, kto używa wszelakiej przyjemności i żadnej się nie wyrzeka — do rozwiązłości; kto natomiast unika każdej, staje się zupełnie niewrażliwy. A więc od niedostatku i nadmiaru zanika umiarkowanie i męstwo, utrzymują się natomiast dzięki umiarowi.

Warunkiem skutecznego, płynnego działania również jest umiar.

4. Ręce trzęsące się z emocji

Są ludzie, i ja jestem jednym z nich, którzy zbyt łatwo się ekscytują. Ich emocje są jak samochody wyścigowe, które przyśpieszają do setki w dwie sekundy. Siedzę i ziewam, nudzi mnie moja robota, nagle pojawia się nieśmiały pomysł, chcę go tylko zapisać i nagle …brrrrummm… jestem nabuzowany jak pikujący w dół Messerschmitt. Niby doskonale, ale ani się spostrzegam, moja motywacja wyskakuje ponad optymalny poziom i zaczynają mi się z wrażenia trząść ręce.

Jeżeli czymś zbytnio się emocjonujesz cierpią na tym twoje możliwości. Twoje ruchy są zbyt nerwowe, tracisz płynność, niepotrzebnie przyśpieszasz, nie widzisz dobrze wszystkiego, co dzieje się wokół…

Tak to brzmi trochę jak opis młodego człowieka, który po raz pierwszy znalazł się sam na sam z nagą kobietą. Nie ważne, czego dotyczy sprawa: seksu, napisania książki, zrobienia szkolenia czy zrobienia strony internetowej. Nadmiar podniecenia szkodzi.

5. Działać jak stary chłop

Przyjrzyj się jak działają prawdziwi mistrzowie. Są spokojni, skupienie i wyciszeni przy swojej pracy. To, co robią, robią jak gdyby od niechcenia, czasem można mieć nawet wrażenie, że to ich nieco nudzi.

Świetnie opisał to Jerzy Grotowski, który mocno krytykował swoich aktorów za pracę pod wpływem ekscytacji czy dreszczyku nowości. Jeżeli artysta ma do czegoś dojść, musi:

…pracować jak stary chłop, stary chłop w czasach, gdy nie było maszyn. Powinien rzetelnie wykonywać wszystkie drobne prace, bez pośpiechu, jedna po drugiej. Gdy widzimy jak pracuje stary gospodarz może wydawać się nam, że jest powolny. Nieopodal pracuje ktoś młodszy i sądzimy, że to on, ze swoim szybkim i poszarpanym rytmem, prędzej skończy pracę. Młodzieniec śpieszy się, ale pod koniec dnia widzimy, że to stary człowiek zrobił więcej – wolno i bez przerw wykonując jedno zadanie po drugim … oto różnica między dyletantem a niedyletantem. Dyletant jest w stanie zrobić piękną rzecz mniej lub bardziej powierzchownie, dzięki owemu pobudzeniu nerwowemu pierwszej improwizacji. Ale jest to rzeźbienie w dymie. To zawsze się ulatnia.

Rzeźbienie w dymie. Ile już takich rzeźb zrobiłem… Byłaby z tego dobra galeria, gdyby nie ten wredny wiatr.

Ponieważ nie mam zamiaru dłużej rzeźbić w dymie, moim celem jest spowolnienie.

Jak się za to zabrać?

Kilka pomysłów na początek.

7. Nakręcanie

Rada pierwsza: Nie ekscytuj się tak bardzo swoimi doznaniami.

Do nauczyciela medytacji przychodzi uczeń i skarży się:

- Moje medytacje są koszmarne. Czuję się rozkojarzony. Bolą mnie kolana. Nie mogę się na niczym skupić. Chce mi się spać. Po prostu koszmar!

Nauczyciel kiwa głową i mówi:

- To minie.

Tydzień później, ten sam uczeń przychodzi do nauczyciela.

- Moje medytacje są cudowne! Czuję się świadomy, wyciszony i pełny życia. Po prostu cudownie!

Nauczyciel kiwa głową i mówi:

- To minie.

Zbyt mało motywacji i zbyt dużo motywacji. Zbyt kiepskie samopoczucie. Zbyt dobre samopoczucie.

To mija.

Jak chmury przepływające na niebie, jak liść niesiony przez strumień, jak ciąg samochodów przejeżdżających ulicą, jak przechodzień idący chodnikiem… Obserwuj, ale nie goń. Pomyśl, czy to nie ciekawe, że możesz obserwować swoje emocje?

Bądź świadomy chwil, w której twoje emocje się nakręcają. Gdy uważnie im się przyjrzysz jest szansa, że ich natężenie opadnie. Że nie ruszysz w pościg, tylko po to by za parę chwil przekonać się, że to był tylko rozwiewający się dym.

8. Szaleństwo jest dobre dla zakutych w zbroję

Przestań wmawiać sobie, że duża ilość emocji i motywacji jest niezbędna by działać. To mit.

Nie jesteś wikingiem czy jakimś zakutym w żelazo średniowiecznym rycerzem, który potrzebuje wprowadzać się w trans bitewny.

Jeżeli twoim zadaniem nie jest przerąbać się przez masę ludzi na drugą stronę nie czując przy tym bólu ran, potrzebujesz uważności a nie dopingu – legalnego czy nie.

Kto lepiej wykona twoje zadanie: maszyna czy skupiony, uważny człowiek?

Jeżeli człowiek, nie słuchaj przed działaniem brzmienia bębnów, ale raczej szmeru trawy.

Poszaleć jest miło. Ale szaleństwo nie jest najlepszą metodą by skutecznie działać.

9. Cena nauki

Przywitaj znudzenie z radością i naucz się czerpać z niego zadowolenie.

Póki nie poczujesz znudzenia, nie możesz stać się mistrzem. Pomyśl o mistrzu karate czy tai-chi. To musiało być naprawdę nudne powtarzać przez całe życie te same ruchy.

Do znanego jubilera przyszedł młody człowiek.

- Kocham kamienie szlachetne i chciałbym się nimi zajmować. Chcę być taki jak pan. Niech mnie pan tego nauczy!

- Chłopcze, ja mogę cię tego próbować nauczyć, pytanie czy ty masz dość cierpliwości.

- Mam, niech mi pan da szansę.

- Dobrze, przyjdź jutro rano.

Następnego dnia rano, gdy pełny zapału i energii młody człowiek pojawił się w warsztacie jubilera, ten posadził go za biurkiem i dał mu do ręki nefryt. Następnie poszedł do swoich zajęć – ważenia, cięcia, szlifowania i oprawiania klejnotów. Chłopiec siedział spokojnie i czekał.

Następnego dnia jubiler dał mu ten sam kamień. Tak samo było przez kilka kolejnych dni. Pod koniec tygodnia człowiek nieśmiało zapytał.

- Mistrzu, kiedy się wreszcie czegoś nauczę?

- Nauczysz się – odpowiedział jubiler i wrócił do swoich zajęć.

Minął kolejny tydzień, a młody człowiek zaczynał czuć coraz większą frustrację. Pod koniec drugiego tygodnia był już na tyle zdenerwowany, że gdy mistrz dawał mu rano kamień już miał ochotę wybuchnąć. Gdy jednak wziął kamień, nie patrząc nawet na niego wykrzyknął:

- To nie ten sam nefryt!

- Zacząłeś się uczyć – powiedział mistrz.

Pewien francuski naukowiec z XVIII wieku, autor 44-tomowego dzieła, mówił:

Geniusz to tylko większa zdolność do cierpliwości.

Masz odwagę by zacząć się uczyć?

Czy może wyrzucisz kamień i zaczniesz szukać czegoś nowego, bardziej emocjonującego, kolorowego, wciągającego, szybszego, porywającego, odkrywczego, pasjonującego, hiper, wow i w ogóle …?

Zanim wyrzucisz swój kamień i powiesz jubilerowi by się wypchał, zanim wyrzucisz książki i pobiegniesz tam, gdzie coś się dzieje, pomyśl, że być może twoje znudzenie jest barierą, która chroni przed tobą coś naprawdę cennego. Jeżeli tej bariery nie uda ci się pokonać, do końca życia będziesz skazany na rzeźbienie w dymie.

Nie daj się złapać na błyskotki. To, że gdzieś jest bardziej kolorowo, że panuje lepsza pogoda, że jest więcej ruchu, niewiele jeszcze znaczy. Czasem warunkiem nauki jest cisza, nieruchomość, nuda i zwyczajność.

10.

Nie traktuj tego, jako świętej zasady. Czasem trzeba przerwać nudę i zrobić coś nowego. Sam musisz podjąć decyzję.

Jak po drodze nie stracić motywacji?

Opublikowano 16 września 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | 8 komentarzy

Między skalistym brzegiem wyspy Santa Catlina a piaszczystymi plażami Florydy jest całkiem spory kawał oceanu. Gdy się patrzy na mapę o dużej skali, odległość wydaje się niewielka. Podłużna wyspa jest prawie przyklejona do zachodniego wybrzeża Stanów. Ale gdy wejdziesz po łydki do chłodnej wody, wcale nie czuć, że wielki kontynent jest tuż obok. Masz przed sobą 35 kilometrów wypełnionych słoną, głęboką i falującą wodą. [...]

Sztuka wyrzucania

Opublikowano 02 września 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | 7 komentarzy

Nie ma chyba rzeczy, których bardziej nie lubię jak przeprowadzki i remonty. Trzeba zwinąć całe codzienne życie równo poustawiane na półkach i poupychane w kątach. Zapakować je w pudła i wynieść na zewnątrz. A potem, wstawić je z powrotem i od nowa poustawiać. [...]

Jak niezawodnie wygrać – niekoniecznie w totka

Opublikowano 30 lipca 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | 5 komentarzy

Był kiedyś człowiek, który odbył długą podróż w poszukiwaniu skarbu. Znalazł go, ale po drodze musiał dowiedzieć się ważnej rzeczy. Jeżeli nie wygrałaś/eś w totka, to jesteś na bardzo dobrej drodze. Być może jeszcze tego nie wiesz, ale powinieneś się z tego cieszyć
[...]

Czy naprawdę tego chcesz?

Opublikowano 29 lipca 2008 | By | Kategorie: motywacja | 6 komentarzy

Czy wiesz już, o czym marzysz? Jacht, Ferrari, rezydencja nad morzem, wywiady, piękne kobiety i inne tego typu rzeczy? Jesteś pewny, że to twoje marzenia? Co byś powiedział, gdyby się okazało, że to wcale nie są twoje marzenia? Że ktoś cię zaprogramował? [...]

Wprowadzenie

Opublikowano 23 lipca 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | Brak komentarzy

Pomyślałem, że tym razem zaproponuję serię wpisów. Mam co prawda kilka zaległych tekstów na różne tematy, ale chwyćmy byka za rogi. O co nam wszystkim chodzi, jak nie o spełnienie swoich marzeń?
To będzie pięć zasad, zawartych w kilku odcinkach. Zanim pojawi się pierwsza część, kilka uwag.

[...]

Gdyby tylko i czystość intencji

Opublikowano 15 lipca 2008 | By | Kategorie: motywacja | 8 komentarzy

Nie realizujemy swoich pragnień, bo nie mamy czystych intencji: mówimy chcę tego, ale tak naprawdę chcemy wielu rzeczy. Czasem czegoś zupełnie innego. Mamy w sobie wiele nieuporządkowanych, negatywnych intencji. Im ich więcej, tym bardziej zasłaniają nam słońce i sprawiają, że nasze „baterie słoneczne” milczą.
[...]

W pułapce fantazji

Opublikowano 11 lipca 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | Jeden komentarz

Wiele osób twierdzi, że im dokładniej widzisz to, do czego dążysz, tym lepiej. Czy zawsze tak jest? Czy naprawdę, tego rodzaju techniki zawsze ułatwiają sukces? A może zamiast pomagać, utrudniają, przez to, że zniechęcają do działania? [...]

Zeskoczyć ze sceny i mówić wprost ze środka

Opublikowano 08 lipca 2008 | By | Kategorie: motywacja, szkolenia | Brak komentarzy

Pisać, czy rozmawiać ze środka wydaje się czymś trudnym. Ale wcale nie chodzi o to, by się tego uczyć. Wystarczy dać sobie szansę. Puścić. Przestać się kontrolować. Podążać za tym, co się dzieje. Wywalić scenę, wystrzelać publiczność i zacząć rozmawiać z drugim człowiekiem. [...]

Szukaj w pracy przyjemności

Opublikowano 06 czerwca 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | 2 komentarze

Praca jest częścią życia, ani nie lepszą, ani nie gorszą niż czas spędzany z rodziną, na podróżach czy w kontakcie z kulturą. Receptą na dobre życie wcale nie jest deprecjonowanie pracy. Musisz umieć działać z samego środka, ze swojego serca, uwzględniając wszystkie swoje potrzeby i wartości. Dotyczy to zarówno pracy jak i życia prywatnego. Nie uda ci się żadna ucieczka: ani od pracy w życie w prywatne, ani od życia prywatnego w pracę. [...]

Wybierz swoją postawę

Opublikowano 04 czerwca 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | 3 komentarze

William James: „Największym odkryciem naszego pokolenia jest to, że istota ludzka może zmieniać swoje życie zmieniając swoją postawę”. Są rzeczy, na które często nie masz wpływu, ale na najważniejszą w twoim życiu rzecz zawsze masz wpływ. Opowieść, nieco apokryficzna. [...]

Jak zrobić światową sławę?

Opublikowano 02 czerwca 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces, szkolenia, Uncategorized | Brak komentarzy

Gdy wyobrażasz sobie, co chcesz osiągnąć robisz tylko mały krok w stronę sukcesu. Drugi, większy, zrobisz wtedy, gdy zobaczysz, kim chcesz być dla ludzi wokół ciebie. „Sekret naszego sukcesu jest w tym, że jesteśmy ludźmi, jakimi chcemy być”. O tym, jak pewne stoisko rybne z Seattle zrobiło światową sławę. [...]

Czy masz swojego guru?

Opublikowano 21 maja 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | 3 komentarze

Gdy słuchasz porad „wielkich”, dajesz się programować. Ludzie dzielą się na tych, którzy żyją sami i tych, którzy odtwarzają programy innych. Wyrwij się z kręgu bycia programowanym. Zacznij słuchać samego siebie. Tylko ty sam możesz dać sobie sensowne rady. Tylko ty sam możesz być swoim nauczycielem. Guru – szczególnie ci, z którymi masz kontakt przez internet lub przez książki –częściej ci zaszkodzą niż pomogą. [...]

Gdzie ludzie są najbardziej szczęśliwi?

Opublikowano 13 maja 2008 | By | Kategorie: motywacja | 4 komentarze

Najlepiej mieszkać tam, gdzie ludzie są najbardziej szczęśliwi. Psycholodzy, na podstawie badań prowadzonych na całym świecie opracowali mapę szczęścia. A dokładnie „subiektywnego poczucia zadowolenia z życia”. W jakimś stopniu takie zadowolenie przekłada się na energię życiową.

Na tej mapie im ciemniejszy kolor tym większe poczucie szczęścia, im jaśniejszy, ty bardziej niezadowoleni ze swojego życia są ludzie. Bordowy to wysokie poczucie szczęścia, żółty – niskie.
Mapa szczęścia
Gdy uszeregować wyniki, od krajów najbardziej szczęśliwych do najmniej, powstaje ciekawa lista. Jak myślisz, kto jest na pierwszym miejscu, a kto na ostatnim? Na której pozycji jest Polska? (lista ma 178 punktów) [...]

Gra zespołowa

Opublikowano 10 maja 2008 | By | Kategorie: motywacja, sukces | Brak komentarzy

Śmieszą mnie reakcje dziennikarzy i niektórych kibiców na ogłoszenie składu kadry przez trenera Leo Beenhakkera. Dziwne, że ludzie, którzy oglądają tyle meczy, tak niewiele rozumieją z zasad tej gry. Piłka nożna, podobnie jak kilka innych gier (np. hokej) jest po pierwsze grą wybitnie zespołową. Po drugie, bardzo dużo zależy w niej od psychiki. Psychika i zgranie zespołowe zawodników to jakieś 70% sukcesu.

Po pierwsze psychika. Sport wymaga naprawdę twardej psychiki. Zawodnik musi ciągle walczyć. Niepowodzenie nie może podcinać mu skrzydeł. Wręcz przeciwnie, dla dobrego zawodnika, każda przegrana to kopniak do przodu i sygnał by walczyć. Mentalność primabaleriny (ach, jaka jestem wielka, noście mnie na rękach) może się sprawdzać w państwowej telewizji, ale nie na boisku. [...]