Archive for 'Uncategorized'
Zostań flejtuchem czyli tao rozwoju

Zostań flejtuchem czyli tao rozwoju

Opublikowano 24 czerwca 2009 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 10 komentarzy

Martwimy się i przejmujemy tym, czy inni będą z nas zadowoleni, czy im się spodobamy. Staramy się nie wyłamywać, nie rozczarowywać i dostawać dobre oceny. Za wszelką cenę chcemy dorosnąć do oczekiwań. Zarówno tych własnych, jak i innych ludzi.

I w taki sposób mija nam życie. Nie realizujemy marzeń, tylko spełniamy oczekiwania. Nie dojrzewamy, tylko staramy się dorastać. W najlepszym razie ledwo nam się udaje. Zazwyczaj większość walk kończy się klęską.

Naprawdę tylko tego w życiu chcesz? Tak ci zależy by na twoim nagrobku były słowa: porządny, grzeczny, szanowany, pilny, pracowity, energiczny, …?

Przestań się tak bardzo troszczyć. Ktoś powiedział: mniej byś się martwił tym, co ludzie pomyślą, gdybyś wiedział, jak niewiele sami zrobili.

Bądź nieporządny i lekceważący. Wyrzucaj, rezygnuj, zapominaj. Trać znajomych i zrażaj do siebie. Pozwól sobie, by inni myśleli o tobie, co im się żywnie podoba. Zapominaj o ich głupich prośbach i oczekiwaniach. Przestań być gotowy na każde ich skinienie.

Przestać się ścigać z innymi. Czy to ważne jak szybko pracujesz? Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie do ciebie szybszy i ktoś wolniejszy. Czy to ważne jak wiele zarabiasz w porównaniu z twoim kolegą ze szkoły?

Przestać się porównywać. Nie musisz mieć tego, co oni, spędzać czas tam gdzie oni, wyglądać jak oni.

Daj sobie więcej czasu. Przestań się troszczyć o to, co w twoim wieku trzeba robić.

Przestań wymagać od siebie doskonałości. Przestań dopieszczać wszystko do szczegółów. Rzeczy niewykończone, surowe, niewygładzone też są piękne.

Przestań tak bardzo troszczyć się o swoje sukcesy i efektywność. Przestać się karać i nagradzać, tylko dlatego, że czegoś ci się nie udało zrobić lub udało. Zadbaj o siebie, gdy odnosisz porażki – wystarczająco kiepsko się czujesz by się jeszcze karać i zabierać sobie radość życia. Nie nagradzaj się przesadnie, gdy osiągniesz sukcesy – przecież i tak dobrze się czujesz.

Przemyśl swoje cele i sprawdź czy nie są zbyt duże. Czy nie gonisz za czymś, co wymaga zbyt wiele stresu i napięcia? Pomniejsz swoje cele, na tyle, by dobrze się z nimi czuć na codzień. Daj sobie czas na ich osiągnięcie, pozwól sobie w tym pomóc, poszukaj drogi na skróty.

Zwolnij pedał gazu i puść sprzęgło. Pozwól sobie unosić się na fali dnia.

Nie wykorzystuj każdej okazji.

Nie wstawiaj mebli do każdego kąta. Zostawiaj puste miejsca.

Nie planuj każdej chwili – zostawiaj sobie czas do marnotrawienia.

Bądź pełny współczucia dla siebie samego.

Nie mów wszystkiego, zostawiaj milczenie.

Byłem na szkoleniu

Byłem na szkoleniu

Opublikowano 17 czerwca 2009 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | Jeden komentarz

Sto lat nie byłem na szkoleniu w roli uczestnika. Gdzieś w okolicy marca zrobiłem sobie prezent i zapisałem się. Czerwiec wydawał mi się bardzo odległy. Pod koniec maja zacząłem z niepokojem zaglądać do kalendarza. No, nie – myślałem – jestem zapisany na szkolenie. Przecież ja nie mam czasu!.
Przez tydzień nosiłem się z decyzją czy iść czy zrezygnować. Może kiedy indziej? Może to bez sensu?

W końcu poszedłem. Powiedziałem sobie: w końcu to jakaś forma urlopu. Najwyżej się rozerwę. Szkolenie było świetne, choć niewiele miało wspólnego z urlopem. Po pierwsze, co rusz zderzałem się z samym sobą – swoimi oporami, lękami i ograniczeniami. Po drugie, trzeba było się dużo uczyć. Gdy się skończyło, czułem się jak przepuszczony przez wyżymaczkę. Ale bardzo, bardzo zadowolony.

Gdyby ktoś chciał nauczyć się hipnozy, a dodatkowo był profesjonalistą (psychologiem, terapeutą, lekarzem czy coachem) gorąco polecam. a href=”http://www.pocieszka.pl/index.php?page=hipnoza&menu=szkolenia&item=szkolinst”>Tu można znaleźć ofertę. Szczególnie dla tych, których drażnią uproszczenia i znikształcenia, jakie do geniuszu Milotna Ericsona, wprowadzili showmeni pokroju Bandlera.

Mam poczucie, że dostałem doskonałe narzędzie do pracy z ludźmi i sobą. Pewnie jeszcze wiele rzeczy do dopracowania, jednak czuję poezję tego narzędzia. Ręce mi się palą do działania. No, ale jeszcze stara robota czeka.

Tylko tyle dzisiaj, bo usiłuję zamknąć ostatni rozdziała książki o marzeniach. Albo mi się to szybko uda… albo będę wstawiał tu jej fragmenty.

Cięgle się uczę

Cięgle się uczę

Opublikowano 05 listopada 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 3 komentarze

Pablo Casalas, wirtuoz wiolonczeli, kompozytor i dyrygent. W wieku czterech lat potrafił grać na skrzypcach i fortepianie, a mając 14 lat dał pierwszy solowy występ wiolonczelowy. W ciągu swojego życia osiągnął wszelkie możliwe zaszczyty, jakich tylko może dostąpić osoba grająca na wiolonczeli. [...]

Uwierzyć w …. , w co?

Uwierzyć w …. , w co?

Opublikowano 31 października 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 4 komentarze

Julia chodzi do piątej klasy. Jutro ma sprawdzian z polskiego. Chodzi z miejsca na miejsce i obgryza paznokcie.

- Dlaczego się tak denerwujesz, kochanie? – pyta ją matka.
- Muszę jutro dostać szóstkę!
- Na pewno dostaniesz.
- Ale się boję czy mi się uda.
- Przecież jesteś najlepsze kochanie. Wiesz o tym. Jestem pewna, że jesteś najbardziej inteligentnym dzieckiem w całej klasie.
- Mamo, mam pustkę w głowie. Uczyłam się, ale czuję, że nic nie umiem.
- Córeczko, wierzę w ciebie. Jesteś naprawdę najmądrzejsza. Uwierz w siebie i przestań się martwić!
[...]

Człowiek jest jak latawiec

Opublikowano 05 października 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 3 komentarze

Staliśmy na zielonym, równo przyciętym trawniku, obok Dworku Białoprądnickiego. Pod kawiarnianymi parasolami ludzie jedli lody, pili kawę i piwo. Jesień ucięła sobie drzemkę. Zostawiła tylko leniwy wiatr, by przypominał, że to już nie lato. [...]

Odważyć się na marzenia

Opublikowano 23 lipca 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 8 komentarzy

Pierwsza lekcja realizacji marzeń nosi tytuł tytuł : obraz. Aby zrealizować marzenie, potrzebujesz mieć w głowie jego obraz. Czasem od początku masz konkretny, wyraźny obraz. Czasem jednak, na początku jest to nieokreślone marzenie czy pragnienie.  [...]

Recenzja mojej książki

Opublikowano 08 lipca 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | Brak komentarzy

Wojtek Diechtiar zamieścił na swoim blogu recenzję mojej książki. Jest dla mnie naprawdę bardzo miła. Sprawdźcie sami. Warto pisać książki, jak się poznaje dzięki temu, taki ludzi! Dzięki Wojtku.

Koniec wakacji

Opublikowano 24 czerwca 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | Jeden komentarz

Niektórzy właśnie zaczynają wakacje, a ja właśnie z nich wróciłem. Po dwóch tygodniach przerwy siedzę za swoim biurkiem i za swoją klawiaturą. Czuję się tak, jakbym nigdzie nie wyjeżdżał. Może tylko więcej nie przeczytanych maili i nieuporządkowanych papierów na biurku. Może tylko mam trochę większy chaos w głowie (ale to nic nowego, żyję z tym, na co dzień). Mam wrażenie, jakbym obudził się z popołudniowej drzemki. Wokół tak, jak było. Filiżanka herbaty, gazeta i ciastko. Tylko przez chwilę wszystko wydaje się dziwne i odległe, ale zaraz wraca do normy. Staje się zwykłe i codzienne. Może w podróżach najcenniejsze są te krótkie momenty po powrocie. Gdy człowiek wchodzi do swojego mieszkania i może go zobaczyć, tak jak je widzi ktoś obcy. Gdy człowiek, zanim zazębi się (jak łańcuch rowerowy z zębatką) o to wszystko, co go otacza może uważnie i z dystansem się temu przyjrzeć. [...]

Decyzje

Opublikowano 12 czerwca 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 2 komentarze

Każdy z nas jest wielkim, nieskończonym światem. Jest umysłem o nieskończonych możliwości (czy zdajesz sobie sprawę, że ilość możliwych połączeń w naszym mózgu dorównuje ilości gwiazd we wszechświecie?) Każdy z nas już teraz, w tej chwili, zawiera w sobie wszystkie możliwości.
Nie jesteś produktem okoliczności, warunków ekonomicznych, czy środowiska w jakim się wychowywałeś. Nie jesteś produktem telewizji, reklam, szkoły, rodziców czy czegokolwiek innego.
[...]

Jak zrobić światową sławę?

Opublikowano 02 czerwca 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized, motywacja, sukces, szkolenia | Brak komentarzy

Gdy wyobrażasz sobie, co chcesz osiągnąć robisz tylko mały krok w stronę sukcesu. Drugi, większy, zrobisz wtedy, gdy zobaczysz, kim chcesz być dla ludzi wokół ciebie. „Sekret naszego sukcesu jest w tym, że jesteśmy ludźmi, jakimi chcemy być”. O tym, jak pewne stoisko rybne z Seattle zrobiło światową sławę. [...]

Świeć!

Opublikowano 17 maja 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | Jeden komentarz

Odgrywając kogoś małego nie służysz światu. Nie ma nic mądrego w kurczeniu się, tak by inni ludzie nie czuli się przy tobie niepewnie. Wszyscy jesteśmy po to, by błyszczeć, tak jak to robią dzieci. [...]

Inspirująca historia

Opublikowano 12 maja 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 2 komentarze

Piękna, wzruszająca opowieść o dawaniu. O ojcu i synu. O pokonywaniu ograniczeń. O miłości.
Obejrzyj koniecznie

Prawdziwy sekret

Opublikowano 11 maja 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 3 komentarze

Jak odnieść sukces, skąd czerpać energię? Wiele osób daje prostą odpowiedź: po prostu ustal swoje cele i dąż, dąż do nich ze wszystkich sił. Gdy wiesz, czego chcesz przeciągniesz to do siebie. Ot i cały sekret. W życiu trzeba chcieć wiele dostać.

Jakiś czas temu przeczytałem słynny „Sekret” Rhondy Byrne. W tej książce jest wiele cennych myśli. Jednak to jej nie broni. Problem z „Sekretem” jest jeden: każe się kręcić wokół siebie samego. Wystarczy zobaczyć spis treści: sekret pieniędzy, sekret zdrowia, sekret ciebie. Jest „sekret udanych związków”. Ale jaka jest podstawowa rada w tym rozdziale? Oczywiście „skup się na sobie”.
[...]

Siedem bezpłatnych książek czeka!

Opublikowano 09 maja 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | 14 komentarzy

Będę szczery. Prowadzę tą stronę bo chcę wypromować książkę. Wierzę, że to dobra książka. Mam nadzieję, że pomoże wielu osobom. Jednak mam też świadomość, że najpierw musi ona znaleźć drogę do swoich czytelników. Z wydawcą wpadliśmy na pomysł założenia specjalnej strony. Zdecydowałem, że będzie ona miała formę bloga, bo to umożliwia w miarę żywy kontakt z ludźmi. To właśnie ta strona. Zapraszam do zaglądania i komentowania.

Na samym początku mam wielką prośbę. Chcę poznać twoją opinię o tej książce. Bardzo mi to pomoże – zarówno w pisaniu następnych rzeczy jak i prowadzeniu tej strony.

Wiem, że dziś (9 maja 2008) niewiele osób miało okazję ją przeczytać (z tego co wiem, książka dopiero pojawia się w księgarniach). Dlatego chciałbym rozdać siedem książek osobom, które mi obiecają, że po przeczytaniu wyślą mi swoją opinię o niej. Co zrobić by dostać książkę? Wystarczy pod tą wiadomością zostawić komentarz (wypełniając go, trzeba podać maila, który będzie widoczny tylko dla mnie). Odpowiem prosząc o adres do wysyłki i po jego otrzymaniu wyślę książkę. Nic więcej. Później będę czekał na opinię.

To, co? Siedem nowiutkich książek czeka na swoich czytelników. Zapraszam!

Podejmowanie decyzji a energia

Opublikowano 05 maja 2008 | By Zbyszek Ryżak | Kategorie: Uncategorized | Brak komentarzy

Podejmowanie decyzji obciąża nasze wewnętrzne zasoby. Gdy stajesz przed jakimś wyborem, blokujesz część swojej energii. Stan zawieszenia trwa tak długo, jak długo nie podejmiesz decyzji. Jeżeli chcesz zlikwidować straty swojej energii, naucz się podejmować szybkie i trafne decyzje.
Czy znasz swoją podstawową intencję?

Kilka dni temu stanąłem przed wyborem. Skończył się duży projekt, w którym brałem udział. Długo czekałem na tę chwilę. Na mojej liście „oczekujących projektów” miałem wiele pomysłów. Wreszcie mogłem się nimi zająć. Rano uprzątnąłem biurko (no dobra, tylko jego część) i położyłem przed sobą listę. Super. Wreszcie mogę zabrać się za to, co lubię. Tylko co wybrać? Hmm…. Wszystko wygląda tak atrakcyjnie. Pisanie bloga – super. Pisanie artykułu na temat, który lubię – też świetnie. Przygotowanie slajdów do prezentacji – też dobre. A może oferta nowego szkolenia? Na liście było dosyć dużo punktów. Niestety jedną z moich wrodzonych cech, jest duża „podaż” pomysłów. Niektórzy nazywają to kreatywnością, ja „biegunką pomysłów”. Po godzinie zamiast pracować przeglądałem jakiś serwis z wiadomościami.

Weźmy inną sytuację. Kolega, powiedzmy, Karol, ma wolny dzień. Cały tydzień uczył się i zakuwał. Teraz wreszcie może zrobić, coś, co lubi. Sobota rano. Żyć nie umierać. Karol planuje pójść na basen. Ale dzwoni do niego kumpel i proponuje wspólny wypad. Karol ma dwie możliwości. Na razie nie narzeka. Ale ilość propozycji rośnie. Bierze do ręki gazetę, a tu okazuje się, że na mieście jest świetny koncert. Możliwości są już trzy: koncert, wypad z kumplem i pływanie. Tylko wybrać. Tyle, że w kinie obok, leci przegląd japońskich filmów, które lubi. Cztery możliwości. Czy domyślasz się, co zrobi Karol? Im więcej dobrych możliwości, tym większa szansa na to, że Karol z żadnej z nich nie skorzysta i zostanie w domu.

To nie są moje przemyślenia. To wyniki jednego z eksperymentów psychologicznych. Studentów proszono o to, by zaplanowali wieczór. Część z nich dostała dwie opcje:

  1. Pójść na spotkanie autorskie ulubionego pisarza.
  2. Pójść do biblioteki i się uczyć.

Tylko 21% z nich wybrało drugą możliwość. Nic dziwnego. Zaskakująca rzecz wydarzyła się dopiero w drugiej grupie studentów. Ci dostali trzy możliwości:

  1. Pójść na spotkanie autorskie ulubionego pisarza.
  2. Pójść do biblioteki i się uczyć.
  3. Obejrzeć dobry film.

W tym przypadku, bibliotekę wybrało aż 40% studentów. Dwa razy więcej osób. Logiczne byłoby coś innego. Im więcej człowiek ma możliwości, tym chętniej powinien z nich korzystać. Człowiek jednak nie jest istotą logiczną. Paradoksalnie, od przybytku głowa boli. Im więcej masz równie dobrych możliwości, tym mniejsza szansa, że z nich skorzystasz.

Dlaczego? Podejmowanie decyzji obciąża. Może obciążyć tak bardzo, że aby nie decydujemy się na nic. Jednak wielu decyzji nie da się uniknąć. Dopadają nas i trzymają w szachu. Jesteśmy wtedy jak przekuty worek z piaskiem. Małym ciurkiem, chwila za chwilą tracimy energię.

Jeżeli chcesz tego uniknąć, warto wypracować sobie kilka skrótów. Ja ze swoją sytuacją poradziłem sobie, zadając dwa pytania:

Jaka jest moja podstawowa intecja? Kim, chcę być, co jest dla mnie najważniejsze?
Które możliwych działań, w największym stopniu przybliża mnie do tego?

To wcale nie są trudne pytania. Na czym ci naprawdę najbardziej zależy, kim jesteś? Ja od kilku lat odpowiadam sobie: chcę być przede wszystkim autorem. Nie marketingowcem sprzedającym swoje szkolenia, doradztwo czy książki. Nie szefem firmy, nie członkiem zespołu. Chcę pisać. Gdy to wiem, łatwo jest mi wybrać, który projekt w największym stopniu mi to ułatwi. To, że moją intencją jest być pisarzem, wcale nie oznacza, że tylko siedzę i piszę. Czasem prowadzę szkolenia – bo dzięki temu mogę słuchać ludzi i wiedzieć ich reakcję na to co, mówię. Czasem wybieram promowanie – bo wiem, że gdy książka się nie sprzeda, mogę mieć trudności podczas pisania następnej. Czasem wybieram zarządzanie zespołem, bo potrzebuję pomocy w zbieraniu wiedzy. Ale staram się to robić z pełną świadomością podstawowej intencji. To bardzo pomaga.
Co jest twoją podstawową intencję? Masz już jakąś?