<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Energia Wewnętrzna &#187; nerwica</title>
	<atom:link href="http://www.energiawewnetrzna.pl/tag/nerwica/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.energiawewnetrzna.pl</link>
	<description>Możesz żyć w pełni</description>
	<lastBuildDate>Fri, 11 Nov 2011 09:14:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Czy warto porównywać się z innymi?</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/</link>
		<comments>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 15:42:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek Ryżak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[demony umysłu]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[Karen Horney]]></category>
		<category><![CDATA[negatywne emocje]]></category>
		<category><![CDATA[nerwica]]></category>
		<category><![CDATA[neurotyk]]></category>
		<category><![CDATA[porównywanie się]]></category>
		<category><![CDATA[współzawodnictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=511</guid>
		<description><![CDATA[Kochamy się porównywać. Od dzieciństwa chcemy być najlepsi, najbardziej sprawni i najpiękniejsi. Rośniemy do nieba, gdy ktoś nam powie, że jesteśmy numer jeden i przeżywamy katusze, gdy okazuje się, że nie zmieściliśmy się w górnych siedmiu procentach. Czy to zdrowe?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pod tekstem mówiącym o <a href="http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/dlaczego-czlowiek-ciagle-jest-niezadowolony/">umiejętności doceniania </a>znalazłem komentarz:</p>
<blockquote><p>Dlaczego porównywanie siebie z innymi nie jest dobre? Cały świat tak działa, jesteśmy bez przerwy porównywanie z innymi, <em>rating system </em>panuje w zasadzie wszędzie.</p>
<p>Piszesz w innym artykule o kontakcie z rzeczywistością. Świadomość tego, że ktoś uczy się wolniej niż inny to część tego kontaktu z rzeczywistością.</p>
<p>Mnie się wydaje że porównywanie jest wręcz zdrowe i wskazane.</p></blockquote>
<p>Bardzo dziękuję za ten komentarz. Tak, porównywanie się z innymi to ważny temat i wcale nie taki oczywisty. Porównywanie się jest nawykiem, który mocno na nas wpływa.</p>
<h2><em>Rating system </em>panuje w zasadzie wszędzie</h2>
<p>Nie trzeba do tego przekonywać. Nasze losy układają się tak a nie inaczej, bo ktoś kiedyś stwierdza, że jesteśmy lepsi lub gorsi.</p>
<p>Kilka lat temu oglądałem <em>reality show</em> o formule bardzo podobnej do <em>The </em><em>Apprentice. </em>Tutaj jednak zamiast Donalda Trumpa, decyzje podejmował anonimowy milioner. Uczestnicy każdego dnia wykonywali różne zadania (np. sprzedawali koszulki na ulicy, organizowali imprezy czy projektowali nowe produkty). Potem w sali z długim błyszczącym stołem omawiali swoje wyniki. Po omówieniu człowiek prowadzący program znikał za drzwiami gabinetu. Chwila wahania. Tajemniczy milioner szybko podejmował decyzje. Czasem bardzo zaskakujące. Gdy oglądałem ten program również byłem szefem i zawsze starałem się zgadnąć jaką podejmie decyzję. Wiele razy czułem się bardzo zdziwiony (podobnie jak uczestnicy programu). Jednak po chwili dochodziłem do wniosku, że musiał zwrócić uwagę na coś, czego ja nie dostrzegłem. Zazwyczaj po dodatkowym namyśle, można było znaleźć ukryty sens jego decyzji.</p>
<p>W ostatnim odcinku tajemniczy multimilioner wreszcie miał się ujawnić. Wreszcie mieliśmy poznać człowieka, który tak szybko podejmuje trudne i niekonwencjonalne decyzje. Do finału dotarły dwie osoby. Za chwilę przekroczą drzwi gabinetu prezesa. Drzwi się otwierają. Wielki, skórzany fotel jest odwrócony tyłem. Zaraz popatrzą w oczy osobie, której decyzję próbowali przeniknąć dzień i noc, której starali się przypodobać, która była źródłem ich radości i rozczarowań. Kto jest tą osobą?</p>
<h2>Sami również kochamy porównania</h2>
<p>To, że nas porównują to tylko jedna strona zjawiska. My również kochamy się porównywać. Od dzieciństwa chcemy być najlepsi, najbardziej sprawni i najpiękniejsi. Rośniemy do nieba, gdy ktoś nam powie, że jesteśmy<em> numer jeden</em> i przeżywamy katusze, gdy okazuje się, że nie zmieściliśmy się w <em>górnych siedmiu procentach</em>.</p>
<p>Jakiś czas temu spotkałem Kubę, który chodzi do podstawówki. Kuba pochwalił się, że potrafi pisać bezwzrokowo na klawiaturze.</p>
<p>- Piszę najlepiej w klasie, wiesz?</p>
<p>- Świetnie.</p>
<p>- I na pewno lepiej niż ty!</p>
<p>- Nie wątpię – powiedziałem – a co takiego piszesz? Może jakieś opowiadania albo książki?</p>
<p>- Nie, raczej tylko przepisuję teksty z ćwiczeń.</p>
<p>Oczywiście to dziecko jest lepsze ode mnie w szybkości i bezbłędności stukania na klawiaturze. Jakie to ma jednak znaczenie? Dzieci tak mają. Ale gdy jesteśmy dorośli wcale to nam nie przechodzi. Nawet jeszcze bardziej się porównujemy. <em>Mam lepszy samochód od ciebie, zarabiam więcej niż ty, znam angielski znacznie lepiej niż on, mam lepsze wykształcenie niż ona&#8230;.</em></p>
<p><em></em>Co z tego, że znasz lepiej język, skoro nie masz nic do powiedzenia? Co z tego, że zarabiasz więcej, skoro wszystko wydajesz i nie czujesz z tego żadnej przyjemności? Co z tego, że skończyłeś lepszą uczelnie i masz więcej tytułów, skoro nic ludziom nie dajesz?</p>
<h2>Tworzenie sztucznej rzeczywistości</h2>
<p>Gdy skórzany fotel w gabinecie tajemniczego prezesa odwrócił się, okazało się, że siedzi na nim… szympans. Zwierzę podejmowało decyzję kręcąc wielkim kołem, takim jak w wesołych miasteczkach, do którego przyczepione były kartki z imionami uczestników. Na kogo wypadło, ten odpadał.</p>
<p>Bardzo długo zajmowałem się systemami ocen pracy w przedsiębiorstwach. Widziałem jak tysiące kierowników ocenia i porównuje swoich podwładnych. Majster czy inżynier „obróbki skrawaniem” dostawał arkusz i siadał w przerwie by porównać swoich ludzi pod kątem „otwartości na zmiany”, „kreatywnego myślenia” czy „innowacyjności”. Potem pracochłonnie zliczał punkty i robił zestawienie w którym było widać kto jest lepszy a kto gorszy. Często cały ten system ocen równie dobrze można by było zastąpić szympansem kręcącym kołem. Być może nawet szympans wywoływał by mniej zamieszania i poczucia niesprawiedliwości.</p>
<p>W kontekście biznesowym często jednak nie da się inaczej. Trzeba ludzi z różnych praktycznych względów porównywać. Moim zadaniem, jako konsultanta była minimalizacja szkód jakie wyrządza porównywanie ludzi. Naprawdę dużo jest z tym roboty.</p>
<p>Większość z nas dobrze o tym wie. Dlaczego tak bardzo sami się trzymamy porównań?</p>
<h2>Czasem to jest zabawne</h2>
<p>Niech będzie. Czasem to jest zabawne. W naszej kulturze jest dużo współzawodnictwa i ścigania się. I do pewnego stopnia to są zdrowe rzeczy. Gdy dziesięciu sprinterów daje z siebie wszystko, byle tylko dobiec do mety, wcale to nie oznacza, że są chorzy. Po prostu dobrze się bawią. Mnie samego ściganie się raczej męczy, ale znam ludzi którym doskonale robi.</p>
<p>Gdy od czasu do czasu ścigasz się z innymi nie ma czym się martwić. To normalne i zdrowe.</p>
<p>Gdzie zaczyna się problem?</p>
<h2>Niezdrowe porównania</h2>
<p>Kren Horney w „Neurotycznej osobowości naszych czasów”, pisze, że neurotyczne porównywanie i współzawodnictwo różni się od tego zdrowego trzema cechami:</p>
<ul>
<li><strong>Ciągłe porównywanie się ze wszystkimi.</strong> Neurotyk porównuje się z innymi cały czas, nawet w sytuacjach, które tego nie wymagają. Dla takiej osoby nie liczy się to co robi, liczy się tylko to, czy jest lepsza czy gorsza. Czy wyprzedza pozostałych czy nie? Takie porównywani się jest często automatyczne i nieuświadamiane. Wchodzi do pokoju obca dziewczyna, a ja się zastanawiam czy jestem ładniejsza czy brzydsza, czy jestem lepiej ubrana czy gorzej, czy jestem bardziej inteligentna czy nie, czy mam lepszą figurę czy nie&#8230; Wyprzedza mnie na ulicy samochód, a ja od razy chcę go prześcignąć. Od razu zaczynam szukać potwierdzenia, że kieruj nim gorszy kierowca niż ja, że zna gorzej przepisy i że w ogóle jest głupszy. Horney pisze, że neurotyk „<em>w stosunku do każdego człowieka stawia sobie pytanie czy on sam jest inteligentniejszy, bardziej atrakcyjny czy bardziej popularny niż inni</em>”.</li>
<li><strong>Ogromne i wygórowane oczekiwania. </strong>Dla neurotyka być lepszym to jednak za mało. On musi być boski. Musi być jedyny, wyjątkowy, nie do pokonania. Jak to ujął jeden z zapomnianych polityków, <em>musi być jak brzytwa</em>. Musi „<em>malować jak Rembrandt, pisać dramaty jak Szekspir czy dokładnie obliczać składniki krwi w pierwszym dniu pracy w laboratorium</em>”<em> (Horney)</em>. Neurotyk nie tyle chce być lepszym. On pragnie być nieziemsko, galaktycznie, superzaście największym. Z tej potrzeby rodzi się ciągła rezygnacja, poddawanie się i wycofywanie się. Ludzie, którzy oczekują od siebie, że będą od razu pisać jak Szekspir zazwyczaj nie są w stanie nauczyć się pisać choćby na zadawalającym poziomie. Zanim zaczniesz pisać jak Szekspir musisz nauczyć się pisać jak przeciętny dziennikarz. Dla neurotyka to jednak w ogóle nie wchodzi w grę.</li>
<li><strong>Nikt poza mną.</strong> Neurotyczna porównywanie się zawiera w sobie element wrogości. Neurotyk pragnie wygrać i zdyskredytować innych. Rozdeptać ich w pył, pokazać cieniarzom gdzie ich miejsce, tryumfować nad innymi.</li>
</ul>
<p>Horney używa słowa <em>neurotyk. </em>W rzeczywistości każdy z nas jest neurotykiem (albo nikt nim nie jest –na jedno wychodzi). Każdy z nas ma <em>neurotyczne chwile. </em>Jedni mają ich więcej, inni mniej. Dlatego każdemu grożą neurotyczne porównania. I każdy pewnie dobrze je zna. Ja oczywiście też.</p>
<h4>Konsekwencje porównań</h4>
<p>Z porównaniami wiążą się emocje. Gdy w wyniku porównania okaże się, że jestem gorszy czuję smutek i zniechęcenie. Gdy okaże się, że jestem lepszy czuję wyższość i euforię.</p>
<p>Jednak związek tych dwóch rzeczy nie jest liniowy. Wcale nie jest tak, że np. jestem smutny bo okazałem się gorszy. W równym stopniu prawdą jest też coś odwrotnego: ponieważ czuję się gorszy porównuję się tylko z lepszymi i tylko pod takim kątem pod którym nie mam szans.</p>
<p>Dezyderata (wcale nie znaleziona w kościele świętego Pawła w Baltimore, ale napisane przez Maxa Ehrmanna) mówi:</p>
<blockquote><p>Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.</p></blockquote>
<p>Właśnie tak to działa. Twoja próżność, zgorzkniałość, depresja czy apatia domaga się potwierdzania i wzmacniania. Jest jak demon, który żywi się twoimi porównaniami. Dzięki nim może kwitnąć i panować nad tobą.</p>
<h4>Nie poddawać się porównaniom</h4>
<p>Wiele razy pisałem, że nie można manipulować swoimi emocjami. Nie można wyrzucić z siebie negatywnych odczuć, jak wyrzuca się śmieci. To jednak nie oznacza, że należy je rozkładać na środku pokoju i pozwolić im się rozrastać. Wszystkie negatywne emocje wyciszają się, gdy przestaniesz je podsycać. Zanikają same, gdy nie inwestujesz w nie energii.</p>
<p>Porównując się z innymi i wzmacniamy nasze negatywne demony. Stopniowo porównywanie staje się mocno zakorzenionym nawykiem. Staje się automatyczne i utrzymuje nas we władzy depresji, leku lub agresji. Możemy nawet dostać diagnozę neurotyka i nawet w nią uwierzyć.</p>
<p>Nie możesz siłą woli zapanować nad swoją depresją czy zniechęceniem. Możesz jednak, gdy spostrzeżesz, że porównujesz się z kimś komu <em>wszystko wychodzi a mnie nie</em> – zająć się czymś innym. Na przykład pójść na spacer i zebrać dziesięć liści, każdy innego rodzaju.</p>
<p>Nie możesz zapanować nad swoim uczuciem agresywnej wyższości, ale gdy zobaczysz, że porównujesz się z kimś, kto <em>zupełnie sobie nie radzi i do pięt mi nie dorasta</em> – możesz zająć się czymś innym. Na przykład zastanowić się w czym ta osoba jest lepsza ode mnie. Albo tak samo – iść na spacer i znaleźć trzy kamyki, każdy w innym kolorze.</p>
<p>Z czasem nasze demony zniechęcenia, depresji i agresji, pozbawione paliwa zaczną blednąć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/czy-warto-porwnywac-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przestań marzyć o szczęściu, skup się na życiu</title>
		<link>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/przestan-marzyc-o-szczesciu-skup-sie-na-zyciu/</link>
		<comments>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/przestan-marzyc-o-szczesciu-skup-sie-na-zyciu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Jul 2009 06:04:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek Ryżak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[cel]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[energia]]></category>
		<category><![CDATA[marzenia]]></category>
		<category><![CDATA[nerwica]]></category>
		<category><![CDATA[podejmowanie decyzji]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[wybór]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.energiawewnetrzna.pl/?p=276</guid>
		<description><![CDATA[Niektórzy ludzie, gdy ich poprosić o listę marzeń mówią: marzę o tym by być szczęśliwym. Albo mówią: marzę o tym by się dobrze czuć, lepiej niż teraz. Marzę by być zdrowy i zadowolonym z życia. Niektórzy mówią to nawet z poczuciem jakiegoś wyższego stopnia rozwoju psychicznego. Hej, patrzcie – zdają się mówić – jestem poza te wszystkie małe i przyziemne rzeczy, wiem, co jest najważniejsze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niektórzy ludzie, gdy ich poprosić o listę marzeń mówią: <em>marzę o tym by być szczęśliwym</em>. Albo mówią: <em>marzę o tym by się dobrze czuć, lepiej niż teraz. Marzę by być zdrowy i zadowolonym z życia. </em>Niektórzy mówią to nawet z poczuciem jakiegoś wyższego stopnia rozwoju psychicznego. Hej, patrzcie – zdają się mówić – jestem poza te wszystkie małe i przyziemne rzeczy, wiem, co jest najważniejsze.</p>
<p>Owszem, szczęście i dobre samopoczucie, to coś, o czym każdy marzy. Jednak nigdy nie można go osiągnąć poprzez bezpośrednie dążenia. Jest dokładnie tak, jak stwierdził Aldous Huxley:</p>
<blockquote><p>Szczęścia nie osiąga się poprzez celowe dążenia do szczęścia. Jest ono produktem ubocznych innych dążeń.</p></blockquote>
<p>Chcesz być szczęśliwym? Zapomnij o szczęściu. Zajmij się dążeniem do jakiegoś konkretnego celu. Do czegoś, co leży poza tobą. Przestań dreptać w kółko, wokół własnego ogona.</p>
<p>Ktoś, kto twierdzi, że jego jednym marzeniem jest szczęście jest nie tylko egoistą, ale osobą, która prawdopodobnie funkcjonuje na granicy zdrowia psychicznego. Marzenia o szczęściu i dobrym samopoczuciu są typowe dla ludzie cierpiących na różnego rodzaju zaburzenia nerwicowe. O czym marzą takie osoby? By wreszcie poczuć się lepiej, by pozbyć się lepiej, by pozbyć się lęków, by móc „normalnie żyć”.</p>
<p>Każda ich myśl, każde marzenie obraca się wokół nich samych. To <em>ja</em> straszenie cierpię, to <em>ja</em> strasznie pragnę szczęścia, to <em>ja</em> muszę coś zrobić. Poza „<em>ja</em>” nie istnieje żaden świat. Idą do psychologa, a psycholog najczęściej pogłębia ich krążenie wokół własnego ogona. Jeszcze głębiej zajmują się analizą siebie, swoich przeżyć i swoich uczuć. Robi się błędne koło. Im bardziej skupiam się na swoich przeżyciach, tym mniej widzę świata poza. Im lepiej widzę swoje wnętrze, tym bardziej czuję, że coś ze mną jest nie tak, że coraz bardziej cierpię.</p>
<p>Tymczasem ludzie, którzy się samorealizują, którzy potrafią czerpać z życia radość i którzy po prostu są szczęśliwi, zawsze skupiają swoją uwagę na zewnątrz.</p>
<blockquote><p>Jeżeli szukasz naprawdę szczęśliwego człowieka, znajdziesz go budującego łódź, komponującego symfonię, wychowującego syna, hodującego podwójne dalie w swoim ogrodzie lub szukającego jaja dinozaura na pustyni Gobi. (W. Béran Wolfe)</p></blockquote>
<p>Tacy ludzie dążą do czegoś co jest poza nimi. Spalają się w tym dążeniu. To, czy są szczęśliwi czy nie, mniej ich obchodzi niż to, czy uda im się zrobić, to co im się marzy.</p>
<p>I właśnie wtedy, podczas skupionego dążenia do celu, jaki leży poza nimi, podczas zdobywania szczytu, podczas budowy domu, podczas pisania książki, podczas wychowywania dzieci, bez żadnych specjalnych wysiłków przychodzi szczęście i spełnienie.</p>
<p>Skupienie na sobie sprawia, że zwykli ludzie zmieniają się w neurotyków. Jak stwierdził kiedyś Dali:<em>O</em><em>d wariata różnię się tylko tym, że nim nie jestem. </em>Czym ja się różnię od człowieka powiedzmy z depresją? Przykro mi, ale tylko tym, że nie robię problemu z tego co czuję. Ponieważ mam cel, który leży na zewnątrz, nie robię takiej afery z tego, czy akurat czuję się przygnębiony czy nie. Oczywiście nie czuję tego co człowiek z depresją. Ale tylko dlatego, że błędne koło emocji i ich unikanie nie zdążyło się rozwinąć.</p>
<p>Wiem: <em>ależ to jest niezgodne z zasadami psychologii! Człowiek musi być świadomy swoich uczuć, mieć z nimi kontakt, itp</em>. Tak mówią ludzie, którzy nieco liznęli psychologii. Kontakt ze swoimi uczuciami jest czymś zupełnie innym. Mieć kontakt – owszem, zamykać się w tym świecie – nie. To oczywiście jest także zupełnie niezgodne z polityką koncernów farmaceutyczych, które produkują leki polepszające nastrój i chcą wmówić wszystkim, że każdy smute, lęk czy pogorszenie  nstroju, to problem, który trzeba leczyć.</p>
<p>Przestań krążyć wokół tego jak się czujesz, czy jak się będziesz czuć. Jest świat poza tobą. Obudź swoje marzenie. Znajdź coś do czego możesz dążyć, co nie jest twoim samopoczuciem. Bądź pewny, że nikt kto dążył tylko do tego by osiągnąć szczęście i dobrze się czuć nigdy nie osiągnął satysfakcji.</p>
<p>Czego chcesz? Co się pociąga? Co chcesz mieć? Co chcesz zrobić? Gdzie chcesz być?</p>
<p>Jesteś w stanie dążyć do celu, nawet wtedy gdy czujesz całą górę negatywnym emocji. Przestań z nich robić problem. Każdy czuje lęk. Każdy od czasu do czasu czuje dokładnie to, co ludzie z depresją. Każdy ma od czasu do czasu ochotę się poddać. Nie jesteś wyjątkiem. Dopuść to do świadomości i idź dalej.</p>
<p>Jest świat na zewnatrz ciebie. Całkiem wspaniały. Rozejrzyj się wokół. Wyjdź na zewnątrz. Szkoda czasu na siedzenie w środku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.energiawewnetrzna.pl/2009/przestan-marzyc-o-szczesciu-skup-sie-na-zyciu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

